5 miesięcy leczenia

Czyli o tym, jak przebiega nasze leczenie Tutaj możecie spisywać swoje historie

5 miesięcy leczenia

Postprzez olcia25 » Pią Wrz 24, 2010 9:58 pm

Witam wszystkich!
Jak napisałam w temacie leczę się piąty miesiąc. Obecnie leczę grzyba. Niestety problemy z grzybicą w jamie ustnej miałam już przed leczeniem. Boreliozę najprawdopodobniej złapałam 9 lat temu. Nigdy u siebie nie widziałam kleszcza ale pamiętam, że na biodrze miałam okrągłą plamę z zewnątrz czerwoną a w środku jaśniejszą zdiagnozowaną jako uczulenie. Problemy ze zdrowiem rozpoczęły się u mnie po porodzie, wędrujące bóle, bóle głowy, tachykardia niewiadomego pochodzenia oraz okresowe bóle mięśni czasami poważnie utrudniające chodzenie. W międzyczasie nabawiłam się nerwicy lękowej, uczucie ciągłego roztrzęsienia oraz pojawiła się nietolerancja alkoholu. Na trop boreliozy naprowadziła mnie moja znajoma, która chorowała i leczyła się z dobrym skutkiem. Poradziła mi żeby zrobić badanie PCR RT w Poznaniu, który wyszedł dodatnio. Z wynikiem poszłam do lekarza rodzinnego i oczywiście on stwierdził, że to badanie jest niewiarygodne. Wykonałam więc Elisę ujemna, WB ujemne ale w klasie IGG pojawiła się średnio dodatni p31 o którym później przeczytałam, że jest charakterystyczny w późnej boreliozie. Po tych 5 miesiącach leczenia nachodzą mnie wątpliwości czy to na pewno boerelioza. Póki co zero herksów czasami tylko gorsze samopoczucie ale takie to chyba każdy ma. Chciałabym się zapytać czy jest na forum ktoś kto leczy się tylko na podstawie dodatniego PCR-a i czy uważacie, że to badanie jest wiarygodne?
Pozdrawiam Olcia
olcia25
 
Posty: 35
Rejestracja: Pią Wrz 24, 2010 8:08 pm

Re: 5 miesięcy leczenia

Postprzez Greta » Pon Wrz 27, 2010 2:13 am

Ja leczę się mając potwierdzenie boreliozy tylko w PCR. Bez antybiotyków zjeżdżam po równi pochyłej.
To nie PCR jest niewiarygodny, tylko lekarze, którzy plotą takie bzdury.
Awatar użytkownika
Greta
 
Posty: 210
Rejestracja: Śro Sie 19, 2009 1:10 pm

Re: 5 miesięcy leczenia

Postprzez olcia25 » Pon Wrz 27, 2010 1:40 pm

Witam!
Dziękuję Greta za odpowiedź. Moje wątpliwości biorą się z braku herxów wiem, że nie każdy przechodzi tak samo leczenie u jednych jest systematyczna poprawa natomiast u innych występują ogromne herxy. U mnie poprawa jest minimalna ale jakiegoś spektakularnego pogorszenia nie miałam. Mam jeszcze pytanie jakie środki dostępne w aptece najskuteczniej działają na grzyba. Pozdrawiam
olcia25
 
Posty: 35
Rejestracja: Pią Wrz 24, 2010 8:08 pm

Re: 5 miesięcy leczenia

Postprzez Greta » Pon Wrz 27, 2010 5:25 pm

Nie wiem, co jest najskuteczniejsze. Ja brałam flukonazol i itrakonazol (Trioxal, Orungal).
Olejek z oregano jest dobry, ale drogi (to z rzeczy nieaptecznych).
Awatar użytkownika
Greta
 
Posty: 210
Rejestracja: Śro Sie 19, 2009 1:10 pm

Re: 5 miesięcy leczenia

Postprzez tanzania » Pon Wrz 27, 2010 9:06 pm

Greta napisał(a):Ja leczę się mając potwierdzenie boreliozy tylko w PCR. Bez antybiotyków zjeżdżam po równi pochyłej.
.


Z ciekawosci zapytam, probowalas leczyc sie ziolami? Z tego co udalo mi sie znalezc w sieci, sa przypadki w ktorych ziola pomagaja.

Przyklad.. http://forum.gazeta.pl/forum/w,26140,80 ... 0mies.html
Awatar użytkownika
tanzania
 
Posty: 88
Rejestracja: Czw Wrz 16, 2010 2:26 am

Re: 5 miesięcy leczenia

Postprzez Greta » Pon Wrz 27, 2010 10:51 pm

Nie próbowałam. Za duży cyrk z zamawianiem i za późno u mnie na pieszczoty - walę z grubej rury ;)
Awatar użytkownika
Greta
 
Posty: 210
Rejestracja: Śro Sie 19, 2009 1:10 pm

Re: 5 miesięcy leczenia

Postprzez tanzania » Pon Wrz 27, 2010 11:41 pm

Greta napisał(a):Nie próbowałam. Za duży cyrk z zamawianiem i za późno u mnie na pieszczoty - walę z grubej rury ;)


Rozumiem, trzymam kciuki za wygrana :)
Z drugiej strony, te ziola tez wydaja sie byc "armata" w niektorych przypadkach. A skutki uboczne stosowania ziol wydaja sie byc nie az tak wielkie jak antybiotykow. No i nie narazamy organizm na grzybki. Oczywiscie, nie jestem ani lekarzem, ani tez fitoterapeuta - ot moja "logika" i moje podejscie do zdrowienia.
Awatar użytkownika
tanzania
 
Posty: 88
Rejestracja: Czw Wrz 16, 2010 2:26 am

Re: 5 miesięcy leczenia

Postprzez olcia25 » Wto Wrz 28, 2010 1:06 pm

Witam.
Greta jak długo leczysz się i jak możesz napisz u kogo?
Ja leczę się u dr Piotra. Na początku miałam przepisywane małe dawki antybiotyku. Po leczeniu grzyba mam zacząć Unidox w dawce 2x2 oraz tynidazol co drugi dzień. Zobaczę może po zwiększeniu dawki antybiotyku będę odczuwała jakąś zmianę w leczeniu. Pozdrawiam
olcia25
 
Posty: 35
Rejestracja: Pią Wrz 24, 2010 8:08 pm

Re: 5 miesięcy leczenia

Postprzez Prezes Fundacji » Wto Wrz 28, 2010 11:33 pm

Olcia, a miałaś robione jakieś koinfekcje? Głównie o bartonellę mi chodzi.
Fundacja BARTEK na Rzecz Osób z Boreliozą i Innymi Chorobami Odkleszczowymi: http://www.fundacja-bartek.pl
Prezes Fundacji
 
Posty: 318
Rejestracja: Wto Wrz 15, 2009 1:07 pm

Re: 5 miesięcy leczenia

Postprzez olcia25 » Śro Wrz 29, 2010 8:02 am

Witam serdecznie!
Miałam robione badania PCR wyszedł ujemny oraz badania w IMW w Lublinie w klasie IGG również ujemne. Prawdę mówiąc ostatnio sama zastanawiałam się nad bartonellą. Tylko nie wiem czy jest sens powtarzania badania podczas antybiotyków chociaż czytałam, że u części ludzi dopiero podczas leczenia wychodziły koinfekcje.
Pozdrawiam
olcia25
 
Posty: 35
Rejestracja: Pią Wrz 24, 2010 8:08 pm

Następna

Wróć do Co u nas?

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości