przez Jagoda » Pią Wrz 23, 2011 2:34 pm
Mówił, że tak po prostu mój organizm zareagował na chorobę, ale węzły ogólnie są okej, mają zachowane wnęki i nic więcej im nie jest, nie zwłóknią się już bardziej ani nie przeniesie się to na inne węzły. Jedyna niedogodność to że już mogą zawsze być powiększone, ale u mnie akurat tego ani nie widać ani nic, tylko jak sie pomacam to czuje że faktycznie różnią się wielkością.