Hej Magda,
mam nadzieję, że bierzesz 400 mg doxy

a nie 400g jak napisałaś.
W każdym razie ja jestem dokładnie na takiej samej kombinacji doxy+ citrospet i podobnie jak ciebie ten zestaw też rzucił mnie o ścianę a właściwie - to nic nie mogłam robić, nie mogłam żyć, chodzić do pracy - miałam koszmarne zawroty głowy, duszności i zaburzenia widzenia - jakaś masakra. Ponoć to herxy ale trwały nieprzerwanie miesiąc a ja umierałam....i nie mogłam tego zdzierżyć. Odstawiłam citrosept - za radą doktora - ponadto nie doczytałam się nigdzie by ktokolwiek używał citroseptu w leczeniu boreliozy na rozpad cyst. Albo się nie ujawnił dotąd.
W każdym razie z lekka powątpiewam w ten cistrosept na boreliozę a co więcej doczytałam się, że producent nie zaleca stosować go wraz z antybiotykami, bo nasila ich działanie co tym bardziej tłumaczy dlaczego tak makabrycznie się czułam biorąc go wraz z doxy (zachowanie nawet 2 h odstępu w przyjmowaniu po doxy nie pomagało).
Co do lekarza - sama wyrobisz sobie zdanie o nim. Jeśli Ci odpowiada to OK, mi zdecydowanie nie, bo jest niespójny w swoich zaleceniach, i bardzo mało konkretny gdy zaczynasz dociekać.
W W-wie generalnie oficjalnie nikt się nie przyznaje że leczy wg ILADS, więc istotnie wyboru nie ma.
pozdrawiam
An