Czy ktoś z was stosował dietę wątrobową obok przeciwgrzybiczej? Niestety, mam kłopot, od 8 miesięcy na antybiotykach moja wątroba tego nie wytrzymuje. Niby wyniki nie są najgorsze, ale nudności i wymioty mam już po jakichkolwiek lekach, nie tylko antybiotykach i utrzymują się kilka godzin, czasami cały dzień.
Moja lekarka (nie od boreliozy) zaleciła mi taką dietę, ale powiedziała, ze muszę jeść przede wszystkim pieczywo pszenne na drożdżach a ograniczyć żytnie na zakwasie. Eliminowanie cukrów pozostaje bez zmian. I nie mogę jeść surowych warzyw. O smażeniu i tłuszczach nie wspominam, bo to oczywiste. Nie wiem czy da się to jakoś połączyć?
Czy ktoś z Was miał problemy z wątrobą w trakcie leczenie boreliozy? Jak sobie daliście z tym radę?

