Dopiero zaczełam leczenie i...

Czyli o tym, jak przebiega nasze leczenie Tutaj możecie spisywać swoje historie

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez olcia25 » Pią Gru 10, 2010 12:29 pm

Witaj Ines!
Ja również uważam, że w leczeniu najważniejsze jest zaufanie do lekarza. Przez długi okres czasu ja również miałam wątpliwości jeżeli chodzi o moje leczenie. Będąc na ostatnie wizycie u mojego lekarza, chciał mi dać lek który wcześniej stosowałam ale tak naprawdę ten lek nic nie wniósł jeżeli chodzi o leczenie boreliozy. Po krótkiej rozmowie, przepisał w końcu lek który okazał się strzałem w dziesiątkę. Mam nadzieję, że w Twoim leczeniu zmiana lekarza da większe efekty jeżeli chodzi o postęp w leczeniu. Pozdrawiam
olcia25
 
Posty: 35
Rejestracja: Pią Wrz 24, 2010 8:08 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez MAŁGOŚKA » Czw Gru 16, 2010 5:59 pm

hej ines jak tam twój zoładek mam nadzieje że lepiej i że wrocilas juz do antybiotyków i jak w ogóle sie czujesz.tak długo się leczysz az przeraziłam się.ja mam straszne problemy ze snem wczorajzasnelam dopiero ok1 a o 3juz budzik dzwoil a pózniej juz o 6 a jeszcze tak 2miechy.mam straszna ochotę na sałatkę jarzynową a tam dużo produktów niedozwolonych ledwo co grzybapozbylam się i zaostrzyłam dietę.schudłam w10m-10kg.czy wy dziewczyny tez tak z wagi "polecialyście"papatki pozdrawiam
MAŁGOŚKA
 
Posty: 40
Rejestracja: Nie Maj 09, 2010 2:55 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez ines108 » Pią Gru 17, 2010 12:25 am

Schudłam 17 kilo - ale moja nadwaga była spowodowana krętkami a raczej tym co robiły z tarczycą. Żołądek dał mi spokój od soboty wracam do leków. Za to po odstawieniu antybiotyków znów mam problemy z pęcherzem i wszystko bardziej boli najbardziej stawy i zebra. Jak to moja babcia mawiała jak nie urok to sraczka :lol:
Całusy :D
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez Jagoda » Pią Gru 17, 2010 6:05 pm

a ja nic nie chudnę ;/
Awatar użytkownika
Jagoda
 
Posty: 148
Rejestracja: Śro Lis 10, 2010 6:28 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez MAŁGOŚKA » Sob Gru 18, 2010 1:26 am

WINAJ INESKA tyle schudłaś to szok ale martwi mnie to ze leczysz się ponad rok a dalej są objawy tzn bole st.jak to dlaczego tak nadal cie boli czy byłas zle leczona czy co? tyle miesięcy to szok boze-dobrze że jedziesz do katowic ona musi ci pomóc.daj znać jak wrócisz ja wiem ze to jeszcze trochę.a u kogo leczyłaś sie wczesniej.a ja znów nie moge zasnac czy to po lekach czy jaka cholera? papatki
MAŁGOŚKA
 
Posty: 40
Rejestracja: Nie Maj 09, 2010 2:55 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez ines108 » Sob Gru 18, 2010 4:55 pm

Czytając doktora burrascano (założyciel ILADS) rok leczenia 10 letniej boreliozy to nic nadzwyczajnego :)
Nie mogę się doczekać wizyty w katowicach. Wcześniej leczyłam się standartowo (2 nieudane terapie - co mnie nie dziwi) od 1 maja leczenie ILADS które sie później coś poplatało znaczy Pani doktor zaczęła leczyć inaczej a ja wolę być leczona wg. ILADS :)
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez MAŁGOŚKA » Pon Gru 20, 2010 8:47 pm

hej koleżanko co tam u ciebie jak żołądek czy wróciłaś juz do leków.ja w niedz miałam kryzys uryczałam się i wogóle kompletny dół wkurza(bo nie wypada klnąć) mnie ta choroba dziwna ona bo wszystkie objawy jakie są na świecie to podciągnięte są pod borelke teraz jak cos zaboli to jak nie grzyb to objaw to herx już teraz nie mozna normalnie zachorować hi hi papatki .
MAŁGOŚKA
 
Posty: 40
Rejestracja: Nie Maj 09, 2010 2:55 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez ines108 » Pon Gru 27, 2010 2:41 pm

A więc żołądek odpuścił - biorę azitrox + rif i metro, ale bez przekonania wydaje mi się że azirtox już na mnie nie działa, ale póki co muszę jakoś przeczekać do wizyty u nowego lekarza.
Mam teraz robionego dziwnego holtera bo mam go nosić przez 2 tygodnie - jeżeli to badanie nie wykaże nic niepokojącego w moim sercu raz na zawsze zawieszam ten temat :lol: Trochę upierdliwe to urządzonko ale da się wytrzymać grunt że można je zdjąć i się wykąpać !
Coś chyba ból w karku ostatnio jest w modzie bo i mnie złapało całe święta przeleżałam i przeryczałam z bólu, teraz jest lepiej ale i tak odwracam głowę z całym ciałem bo inaczej by bolało a i ręki do góry za bardzo nie podniosę z innych objawów ciągle mi słabo i bolą stawy (ale te bóle mi już chyba nie miną) generalnie i tak jest lepiej niż było.
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez Jagoda » Pon Gru 27, 2010 7:27 pm

Biedna ines jesteś z tym karkiem... :( mnie ostatnio bolał też, już spanikowałam dopóki nie przypomniałam sobie, że dzień wcześniej złapał mnie tam skurcz bo jakoś źle głowe przekrzywiłam, i z tego ten ból był. Borelioza wpędza w stres!
Awatar użytkownika
Jagoda
 
Posty: 148
Rejestracja: Śro Lis 10, 2010 6:28 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez ibipatria » Wto Gru 28, 2010 4:32 pm

hej ines, mi kark trochę odpuścił bo przestałam brać tinidazol, muszę do niego wrócić - jak maż bedzie w domu i przejmie trochę obowiązków.....tini rozwala mi te cholerne cysty i wali mi wszystko na ten kark...a ja nie mogę funkcjonować, tak jak ty leżałam w łóżku i ryczałam z bólu, dopiero dawka ketonalu forte, plastry rozgrzewające i inne specyfiki brane przez kilka dni postawiły mnie na nogi.... boję się znów zacząć brać tini, bo wiem że ból powróci, ale w jaki inny sposób można rozwalić te cysty??............
łączę się w bólu!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
ibipatria
 
Posty: 126
Rejestracja: Śro Maj 19, 2010 7:18 pm

PoprzedniaNastępna

Wróć do Co u nas?

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości