Witek napisał(a):Nie mam zamiaru tutaj nikogo przekonywać bo z tego nie mam żadnej korzyści oprócz tego że chcę otworzyć co poniektórym oczy
Serio kupiłeś machinę za ok. 25tys. i oferujesz ludziom "leczenie" za darmo?
pokazanie że pigularstwo to trucie sporej części naszej populacji...
Tego nie pokazałeś w żaden sposób.
...dla kasy
To akurat nic odkrywczego. Jest rzeczą oczywistą, że jeśli ktoś sprzedaje jakiś produkt czy usługę, to robi to po to, żeby zarobić. Jedni zarabiają sprzedając czy aplikując antybiotyki, a inni sprzedając generatory lub usługi wykonywane przy ich użyciu.
Poza tym nie ma tu nic hipotetycznego lecz fakty.
Sam wcześniej przytoczyłeś informację od producenta:
Na wirusy,bakterie,grzyby,pasożyty jest skuteczny przy czym by go skutecznie użytkować potrzebna jest praktyka gdyż jest to urządzenie wg.producenta eksperymentalne i dlatego medycyna oficjalna nie może a może i nie chce go używać bo leczenie jest "za tanie".
-------
Już to cytowałam. Artykuł w Wikipedii (podając źródła) mówi o tym, że stosowanie generatorów Rifa było przyczyną śmierci pacjentów z rakiem, których można było wyleczyć metodami konwencjonalnymi.
"Several deaths have resulted from the use of Rife machines in place of standard medical treatment. In one case, a U.S. court found that the marketer of a Rife device had violated the law and that, as a result of her actions, a cancer patient had ceased chemotherapy and died.[17] In Australia, the use of Rife machines has been blamed for the deaths of cancer patients who might have been cured with conventional therapy.[8]"Proponuję, żebyś zastanowił się nad tym, co robisz strasząc ludzi, że leki to trucizna i namawiając ich, żeby odstąpili od leczenia na rzecz stosowania jakiejś niezweryfikowanej terapii.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tanzania:
Ja wspomnialem tylko, ze mu to pomagalo... owszem, nie wyleczyl, jak i nie wyleczyla go antybiotykoterapia.
Wiedziałam, że to napiszesz. Tylko że ILADS nie obiecuje ani że wyleczy każdego, ani że będzie łatwo.
I zauważ, że lekarz, o którym mowa, nie zrezygnował z antybiotyków. Mówi o tym, by łączyć jedno z drugim, a nie rezygnować z leków.
Tutaj przychodzi nam Witek i rzuca: Piguły to trucizna. Nie trujcie się. Ja was wyleczę w trymiga. Borelioza? Nawet ta wieloletnia zniknie w 4 godziny. No maksymalnie w 2 dni.
Wszystkie te specyfiki i urządzenia opisywane są każde z osobna jako panaceum - cudowny lek na wszystkie choroby. Gdyby chociaż jedna z tych rzeczy naprawdę działała tak jak jest opisywana, to już dawno pozamykanoby wszystkie przychodnie i szpitale, a lekarze kopaliby przydrożne rowy na budowie A2.
Przesadnie to napisane, ale w pewnym sensie masz racje. Nie jest na reke "med-farmacji" szukac i propagowac rozwiazania ktore moglyby zaszkodzic ich interesom, czyli zyskom, bo co poniektorzy wlasnie wyladowali by na drodze.
Przemysł farmaceutyczny nie musiałby nic propagować. Poszłoby metodą "jedna pani drugiej pani". Kto by latał po lekarzach, gdyby zamiast tego wystarczyło kupić urządzonko albo butelkę soku z wszystkoleczących owoców??? Najwyżej jakby się koncerny buntowały, to trzeba by te cuda skądś przemycać albo produkować w piwnicy
