Poszłam do neurologa z moimi dolegliwościami i skierował mnie na badania pod katem boreliozy.
Test elisa wykazał igg dodatni, igm ujemny, western blot igg dodatni 10pkt, igm ujemny 1pkt.Kleszcz ugryzł mnie naście lat temu.
Neurolog powiedział że to jest przebyta nieaktywna borelioza ale na wszelki wypadek dał mi antybiotyk zinnat 2*dziennie na 30 dni i skierowanie do poradni chorób odzwierzęcych.
Niestety nie zdążyłam się tam dostać, bo mam wizytę dopiero na koniec stycznia, a prywatnie w następnym tygodniu, ale i tu niestety również nie zdążę ponieważ nasilily mi sie objawy i neurolog zaczął podejrzewać sm
Moje objawy:- zaczęło sie od rąk , a po 2 tygodniach dolączyły nogi więc od czterech tygodni mrowienie i drętwienie kończyn , parę dni temu silne klócie nóg, uczucie palenia w stopach,lydkach, dzisiaj juz mi to przeszlo i mam tylko mrowienie i drętwienie- w dłoniach już mnie od tego bola stawy dloni,wczoraj doszlo tez zdrętwienie warg i końcóweczki jezyka,poza tym w ciągu 11 lat miałam 3 razy porażenia nerwu twarzowego, mam problemy z koncentracja, nauką, a od 3 mc popwiększone węzły chłonne na szyi z lewej strony.Proszę niech ktoś mi napisz czy miał takie dolegliwosci przy boreliozie i czy po tylu latach moglaby o sobie dac dopiero znać...

