Odmienne zdania, opinie o boreliozie &sp.- dyskusja

Re: WĄTPLIWA BORELIOZA

Postprzez niusiek » Śro Lis 27, 2013 1:42 am

dani napisał(a):Turkus nie neguje zapobiegawczego leczenia jako takiego tylko nie zgadza sie z decyzja lekarza, ze leczenie jest tak długie w chwili braku w zasadzie potwierdzenia w badaniach (nie ma 100% wiarygodnych badan) i braku objawów.

Odniosłam inne wrażenie ;) . Koleżanka Turkus podejrzewam nie przeżyła ciężkich powikłań z powodu bb po latach przeoczonej choroby. Dlatego rozkminia na temat różnicy brania abx 2 m-ce a 4 co dla mnie jest totalną paranoją.
Jak napisałam wcześniej, ten krótki czas nie robi różnicy w perspektywie późniejszego powrotu do leczenia ze zdwojoną siła, a tak to się dzieje w przypadku braku prawidłowej reakcji na zakażenie bb ( nawet jeśli jeszcze nie ma objawów). Wg. mnie lepiej zapobiegać niż leczyć...
Bez sensu spory kto ma rację, zawsze ten kto przeżył sporo będzie próbował za wszelką cenę pomóc innym. Moze czas docenić te rady, a nie spierać się kto ma rację. Moim zdaniem , rację ma ten kto dostał dobrego kopa w tyłek dzięki bb i próbuje tylko przekazać swoje doświadczenie z tym zwiazane .. aby "świeżakom" było prościej ;).

dani napisał(a):Sluzmy sobie nawzajem rada a ktos zainteresowany niech sam wybierze co z tego chce zastosowac do jakiej rady przychylic.

Też tak myślę, jednak Turkus nie powinna negować podjętego leczenia przez anitęp, skoro my mamy to uszanować i szanujemy, Ona też powinna przystopować bo jednak tu na forum są osoby, które nawet walczyły o życie w związku z bb i One nie mają złych intencji "prostując" pewne przekonania Turkus, chcą tylko uchronić nowych forumowiczów przed błędami, które sami kiedyś popełnili i przekazać swoje doświadczenie. Skoro jednak Turkus jest powiedziałabym mało podatna na jakiekolwiek próby wyjaśnienia tajemniczej 4 m-cznej antybiotykoterapii to trudno. Świadczy to wyłącznie o Jej empatii i braku zrozumienia tematu ;) .


biedronka napisał(a): Nikogo nie obrażam i nie uważam za głupszego , czy mniej wiedzącego ,ale zauważ również to , że gdy komuś doradzam , piszę : "Moim zdaniem " "Uważam ,że ...", Natomiast koleżanka dość często wyraża swoje zdanie bardzo autorytatywnie, pisząc :", "To nie był rumień"


biedronka, nie ma sensu się unosić ;) .
Każdy to czyta, widzi i wie co kto miał w intencji przekazać...
A dyskusja z tego co wyczytałam była już dawno zamknięta. Zaśmiecanie czyjegoś wątku kłótniami w związku z "punktem widzenia w zależności od punktu siedzenia" nie ma sensu. Najważniejsze zostało powiedziane.

Pozdrawiam
niusiek
 
Posty: 60
Rejestracja: Czw Sie 08, 2013 12:48 pm

Re: WĄTPLIWA BORELIOZA

Postprzez marcin77 » Śro Lis 27, 2013 12:31 pm

dani napisał(a):Marcin, nikt nie napisal a tym bardziej Turkus, ze jest przeciwna leczeniu zapobiegawczemu przez ok. 14 dni. Jej chodzi o 4 i 1/2 miesiaca.


Ktos tu chyba nie przyłożył się do lektury tej dyskusji :D
Kilka wypowiedzi wstecz 8-)

marcin77 napisał(a):Po każdym ukąszeniu przez kleszcza wskazana jest profilaktyka antybiotykową, zwykły lekarz rodzinny przepisuje doxy na 14 dni .


Turkus napisał(a):Marcinie - nie zgadzam się z Tobą absolutnie, że po każdym ukąszeniu stosuje się profilaktycznie antybiotyki.
Jeśli już, to co najwyżej jednodniową dawkę plus OBSERWACJA i natychmiastowe leczenie w przypadku objawów grypopodobnych.


Nawiązałem do tego postu pisząc o profilaktyce :)

W jednej wypowiedzi koleżanka jest przeciw profilaktyce po ukąszeniu przez kleszcza, za chwile jednak pisze coś zupełnie innego, zaprzeczajac wczesniejszej wypowiedzi.

Czym innym jest 10-14 dni profilaktycznej terapii, a czym innym 2 miesiące plus 2,5 miesiąca = 4,5 miesiąca.
To jest przekłamywanie tej dyskusji, dlatego nie widzę sensu jej kontynuowania


Zapewne ja nie przekłamuje tej dyskusji, jak również nie zaprzeczam swoim wypowiedziom.
Jedyna racja koleżanki Turkus jest taka że nie ma sensu kontynuować tej nierównej polemiki.
marcin77
 
Posty: 645
Rejestracja: Śro Lip 27, 2011 3:32 pm
Miejscowość: Lublin

Re: WĄTPLIWA BORELIOZA

Postprzez Turkus » Czw Lis 28, 2013 4:55 pm

Anita

moja filozofia mieści się w tym zdaniu:

Stephen Buhner - wywiad z 9.9.2012 r.

...So, the treatment of disease is moving into a new paradigm: 1) targeted antibacterials; 2) immune support; 3) cytokine cascade disruption; 4) symptom treatment. And in fact, if the latter three conditions are fulfilled, then the first is often unnecessary. In fact, the latter three are the most important.


http://www.tiredoflyme.com/stephen-buhn ... pdAIOJtYa8

I jeszcze jedno, bardzo ważne :

Stephen: Well, I pretty much answered that in the last question. In short, antibiotics rarely do anything to heal the damage caused by a bacterial infection. The physicians leave that up to the patient’s body (and then take credit for it later). But with lyme, the degree of damage the infection causes is directly related to the level of health of the immune system. The worse initial immune function is, the worse the damage. Many people simply can’t recover their energy levels, immune function, and so. In addition, there is often neural damage which, by itself, is hard to correct on its own. The older a person is, the harder that is to heal. So specific protocols designed to heal the damage is often necessary. Medical doctors know virtually nothing about how to do that, nor do the pharmaceuticals they use have that kind of effect. So another approach is essential.



Jeśli bardzo się martwisz, że brałaś za krótko antybiotyk, poczytaj badania:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12729423

Dotyczą one leczenia rumienia wędrującego, którego Ty moim zdaniem nie miałaś (cytaty, na poparcie tej tezy wklejałam wcześniej). Też mam w rodzinie alergików i wiem, jak u nich wyglądają plamy choćby po głupim komarze.

Jeśli nadal się martwisz, radzę powtórzyć badania WB, ale dobrze by było odczekać po antybiotykach minimum 4-6 tygodni, aby testy były w pełni wiarygodne.
Ja osobiście jestem w bardzo podobnej sytuacji co Ty i zrezygnowałam z kolejnych testów przy braku objawów, ponieważ wydaję ogromne pieniądze na środku naturalne (biorę je od początku i zamierzam brać minimum rok, dwa). Ty z kolei miałaś dwa ujemne testy WB i nie miałaś też pogorszenia podczas brania antybiotyku, więc testy wydają się już zbędne, no ale dla świętego spokoju, który jest bezcenny, może i warto test powtórzyć :)

Najbardziej mnie martwią Twoje niskie leukocyty, dlatego tak jak wcześniej radziłam - trzeba by ponowić badania, w rozszerzonym panelu z rozbiciem na subpopulacje. To może być chwilowe zakłócenie po antybiotykach i oby tak było - trzymam kciuki. Mnie Pani doktor zleciła bardzo szerokie badania, łącznie z hormonami, USG jamy brzusznej itd - wszystko na NFZ.


Jeśli masz zamiar nada brać antybiotyki przez te zalecone 4,5 miesiąca, to ja Cię oczywiście od tego nie odwiodę - każdy ma swoje racje i inne podejście :) Ja mogę tylko nie dawać antybiotyków swoim dzieciom, od urodzenia, nigdy (jedno już dorosłe). Nie zbijam też nigdy gorączki, wszystko w celu nie zakłócania własnej odporności.
Proszę Cię tylko, bardzo uważaj wtedy na dietę, na to by brać probiotyki doustnie i dopochwowo, by pamiętać o próbach wątrobowych, abyś nie powtórzyła losu tych osób, które abaxami poważnie zaszkodziły sobie zdrowiu ( ich historie są na pierwszych 2-3 stronach tego działu - silna grzybica wielonarządowa, uszkodzenie trzustki itd).


Pozdrawiam i życzę zdrowia i mądrych decyzji :)
Turkus
 
Posty: 208
Rejestracja: Pią Wrz 27, 2013 6:12 pm

Re: WĄTPLIWA BORELIOZA

Postprzez pumeczka77 » Sob Lis 30, 2013 5:43 pm

Bb to przede wszystkim patogen wewnątrzkomórkowy. To determinuje nie tylko nasze zerowe możliwości, jeśli chodzi o zwalczenie infekcji swoimi własnymi siłami czy jej utrzymanie "w ryzach"


Brzmi to bardzo pesymistycznie :cry: ale przecież czy nie ma ludzi zainfekowanych bb, których organizm poradził sobie z bakterią? Sam, bez żadnej pomocy... Skąd taka informacja? Czy nie trafiają się osoby z dodatnim IgG bez objawów co świadczyłoby o poradzeniu sobie z chorobą? Ja jednak nie wątpię, że tak może być. Wiele osób pisze, że najprawdopodobniej byli zarażeni bb naście albo i dziesiąt lat i np. stres wyzwolił chorobę, która wiele lat była jednak trzymana w ryzach...
pumeczka77
 
Posty: 1482
Rejestracja: Wto Paź 02, 2012 6:18 pm

Re: WĄTPLIWA BORELIOZA

Postprzez Turkus » Wto Gru 03, 2013 2:56 am

pumeczka77 napisał(a):
prezes fundacji
Bb to przede wszystkim patogen wewnątrzkomórkowy. To determinuje nie tylko nasze zerowe możliwości, jeśli chodzi o zwalczenie infekcji swoimi własnymi siłami czy jej utrzymanie "w ryzach"


Brzmi to bardzo pesymistycznie :cry: ale przecież czy nie ma ludzi zainfekowanych bb, których organizm poradził sobie z bakterią? Sam, bez żadnej pomocy... Skąd taka informacja? Czy nie trafiają się osoby z dodatnim IgG bez objawów co świadczyłoby o poradzeniu sobie z chorobą? Ja jednak nie wątpię, że tak może być. Wiele osób pisze, że najprawdopodobniej byli zarażeni bb naście albo i dziesiąt lat i np. stres wyzwolił chorobę, która wiele lat była jednak trzymana w ryzach...


Gdyby tak było naprawdę, gatunek ludzki przestałby istnieć. Przecież już nasz praprzodek Oetzi miał bakterie bb.
To było 5300 lat temu ;)
Do tego nie trzeba nawet przeprowadzać badań, wystarczy statystyka.
Niestety zupełnie inaczej to wygląda, gdy choroba przejdzie w stan przewlekły, bo układ immunologiczny już na początku nawalił. Jak go utrzymać w stanie najwyższej gotowości w czasach, kiedy człowiek sam sobie podcina gałąź na której siedzi ?
Ja np. mogę nie dawać dzieciom od urodzenia antybiotyków, chemii na gorączkę czy środków przeciwzapalnych, a i tak będą to wszystko miały pośrednio, np. zjadając szyneczki z kurczaków, nafaszerowanych hormonami, antybiotykami, konserwantami, solą (w naszym pięknym kraju wiele lat drogową).. Natura jest mądra, ale człowiek niestety nie :(
Turkus
 
Posty: 208
Rejestracja: Pią Wrz 27, 2013 6:12 pm

Re: WĄTPLIWA BORELIOZA

Postprzez Turkus » Wto Gru 03, 2013 11:48 am

"masz rumień, nie masz rumienia, powinnaś, nie powinnaś..."


kolejny cytat na potwierdzenie tezy, że anita nie miała rumienia ale odczyn po ukąszeniu
- dr Burrascano:

Znamię EM powstaje po okresie od 4 dni do kilku tygodni po ukąszeniu i może być skojarzone z objawami ogólnymi.


- dr P.K
Rumień wędrujący pojawia się zazwyczaj po 1-3 tygodniach od momentu ukąszenia przez kleszcza; zazwyczaj znika samoistnie po okresie ok. 1 miesiąca. Jeśli pozostaje dłużej to świadczy to o rozsianiu krętków czyli przejściu boreliozy skórnej do postaci wczesnej rozsianej.

Ważny jest nie tyle średnica i wygląd rumienia, ale to, że rumień w boreliozie pojawia się nie wcześniej niż 3 dni po ukąszeniu kleszcza (a rumień np. alergiczny czy po pokąsaniu przez kleszcza pojawia się szybko w ciągu 1-3 dni.


http://www.drmichalak.pl/data/borelioza2.htm
Turkus
 
Posty: 208
Rejestracja: Pią Wrz 27, 2013 6:12 pm

Re: WĄTPLIWA BORELIOZA

Postprzez Turkus » Śro Gru 04, 2013 6:25 pm

niusiek

jeśli masz inną wiedzę na temat np. rumienia czy długości leczenia bb w I etapie oraz uważasz, że jestem w błędzie, to podaj ją proszę w tym wątku z solidnymi źródłami (badania naukowe, wypowiedzi specjalistów itp.)

Twój ton przemilczę.
Turkus
 
Posty: 208
Rejestracja: Pią Wrz 27, 2013 6:12 pm

Re: WĄTPLIWA BORELIOZA

Postprzez Turkus » Czw Gru 05, 2013 4:56 pm

niusiek

jeśli znalazłaś gdzieś informację, że rumień pojawia się już 1 dnia ukąszenia , to bardzo cię proszę o podanie źródła, bo może ja jednak źle sobie radzę z opcją "szukaj".
Mam jeszcze ślad po ukąszeniu, miałam wątpliwy rumień, byłam z nim u 4 lekarzy i od 3 miesięcy przeczytałam ponad 1000 artykułów, prawie wszystkie na PUB MED

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?ter ... ma+migrans
artykuły francuskojęzyczne (jest ich mało), a od miesiąca także strony rosyjskie. Dla mnie to świeża i aktualna sprawa.

Wiele osób zajrzy na ten wątek szukając informacji i naprawdę nikogo nie będą interesowały takie przepychanki, każdy szuka merytorycznych KONKRETÓW :!:
Mnie od wiosny czeka prawdopodobnie powtórka z rozrywki. Co roku ja, rodzina i sąsiedzi mamy po kilka-kilkanaście kleszczy. Chcę być na to merytorycznie przygotowana, zwłaszcza dla dzieci. Nie zamierzam ich faszerować "profilaktycznie" antybiotykami po każdym ukąszeniu, łykalibyśmy prochy praktycznie na okrągło, a ja już i tak jestem niepełnosprawna z powodu reakcji polekowej :(

Dlatego raz jeszcze proszę - mam błędne informacje, to proszę je skorygować. Przeczytam z uwagą wszystko.

Z góry dziękuję

T.
Turkus
 
Posty: 208
Rejestracja: Pią Wrz 27, 2013 6:12 pm

Re: WĄTPLIWA BORELIOZA

Postprzez Prezes Fundacji » Pią Gru 06, 2013 12:24 am

Staram się nie wtrącać w dyskusje, tym bardziej, że mało zaglądam na forum (czego bardzo żałuję...). Kolejny raz jednak zostałam poproszona o interwencję.

Zostało tu podanych trochę niesprawdzonych, tendencyjnych informacji, które trzeba sprostować koniecznie- aby nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania.

W związku z tym, że teraz nie mam absolutnie możliwości, aby poświęcić temu czas- wątek zamykam.
Mam nadzieję, iż do weekendu uda mi się znaleźć czas, a wtedy wrócę do tego wątku i go odblokuję.

Wszystkim pewnie się przyda odrobina odpoczynku od tego wątku ;)

Pozdrawiam wszystkich.
Awatar użytkownika
Prezes Fundacji
 
Posty: 541
Rejestracja: Wto Wrz 15, 2009 1:07 pm

Re: Odmienne zdania, opinie o boreliozie &sp.- dyskusja

Postprzez Prezes Fundacji » Śro Gru 11, 2013 12:48 am

Wątek podzieliłam i odmykam.
Za jakiś czas postaram się wrócić do dyskusji w tym wątku.

A na razie proszę- nie pozabijajcie się tutaj ;)
Awatar użytkownika
Prezes Fundacji
 
Posty: 541
Rejestracja: Wto Wrz 15, 2009 1:07 pm

Poprzednia

Wróć do Kontrowersje

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość