Dopiero zaczełam leczenie i...

Czyli o tym, jak przebiega nasze leczenie Tutaj możecie spisywać swoje historie

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez ines108 » Czw Maj 06, 2010 8:15 pm

leki biore tak (zgodnie z zaleceniami z ulotki )
5- riff 600mg na czczo
7- amantandyna pół godz. przed jedzeniem
7.30 - jem i doxy 200mg
9 - 2 x nystatyna + probiotyk + essentiale + (jak dzień z biotraksonem to cholestil)
14 - azitrox pn,so,nd, biotrakson (różne pory) wt, śr, czw, pt
15 - 2 x nystatyna + probiotyk
17 - riff (2 godz po jedzeniu)
19 amantandyna
19.30 jem i doxy
21 - 2x nystatyna + probiotyk + essentiale + (jak dzień z biotraksonem to cholestil)

Przy reszcie jem jak mam okazję :) przed doxy zawsze przed riff i amantadyną nie jem.

Nie odczuwam szczególnych herxów, boli wszystko jak zawsze tyle że b.słaba jestem i żeby było śmieszniej to w pracy daje rade a jak wracam do domu to padam.
Chyba dam radę te 3 miesiące wytrzymać, chociaż riff kończę za 2 tygodnie i wchodzi Tavanic.

P.S. od jutra metronidazol tylko gdzie go wsadzić?
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez Lula Lu » Czw Maj 06, 2010 10:12 pm

Ines, harmonogram robi wrażenie! Ogromne!
Ba, nawet przeraża mnie, tą która całe leczenie jest na raptem 2 antybiotykach.

A "efekt pracy" znam. Przez całą chorobę, nawet w tych najtrudniejszych momentach, chodziłam do pracy i jako tako dawałam radę. Ale jak tylko dotarłam do domu to padałam bez sił na cokolwiek. Weekendy też tak wyglądały. Najlepiej mi było jak je przesypiałam. Ciekawe dlaczego tak się dzieje. Nastawienie psychiczne, że trzeba dać radę w pracy, bo ... (bo za coś trzeba się leczyć, bo nie można pozwolić sobie na stratę pracy, etc)? Stawiam, że właśnie dzięki sile psychicznej jesteśmy w stanie przy tej chorobie funkcjonować w społeczeństwie w miarę normalnie.

Jak nudności, przeszły Ci?
Lula Lu
 
Posty: 96
Rejestracja: Śro Paź 14, 2009 7:53 am

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez migotka » Pon Maj 17, 2010 1:59 am

Ja biorę Tini w pulsach i Azitro + Flumycon i probiotyki, przy Twoim zestawie mój to pikuś, a i tak mój organizm chyba nie wytrzymuje kilkumiesięcznej terapii i muszę robić przerwę.
Na pewno te leki pomogą, trzymam bardzo mocno kciuki :)
migotka
 
Posty: 142
Rejestracja: Pią Paź 30, 2009 12:23 pm
Miejscowość: Wielkopolska

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez ines108 » Śro Maj 19, 2010 11:25 pm

Dziś robiłam kontrolne badania, w piątek wyniki, ciekawa jestem jak będą wyglądaly.
Samopoczucie fatalne , mam od 3 tygodni czyli początku tego leczenia mdłości, generalnie juz po wszystkim jest mi niedobrze ,internista przepisał contoloc osłonowo na żolądek- zobaczymy czy pomoże. Teoretycznie powinnam jutro zacząc brać Tavanic ale jeszcze go nie mam bedę go miała dopiero 28 maja - musze napisać do pani doktor czy brac do tego czasu riff. Ciągle mi słabo, ostatnio zawsze jak wstaje robi mi sie ciemno przed oczami, kiedyś tak miałam tylko czasami ostatnio, 2 razy zemdlałam (tak na moment jakby ktoś zgasił światło na 2 minuty). Mieśnie bolą jakbym przebiegła maraton do tego katar i inne mniej lub bardziej upierdliwe dolegliwości. W zeszły piatek byłam u kardiologa, musze przyznac że mnie ta wizyta rozbawiła, najpierw nie spodobało sie p. doktorowi ekg- wysłał mnie do zabiegowego żeby powtórzyć , spojrzał pokiwał głową i stwierdził - "nie no to takie samo jest". Spytał jak się czuję (niesamowite!) powiedziałam że źle - na to on że pewnie dlatego że mi wolno serce bije i dał skierowanie na kolejny holter (pierszy wolny termin 28 lipca) - i po wizycie :D .
Uwielbiam polską służbę zdrowia! Choć nie powinnam narzekać bo przychodnię i internistę mam cudownych - wlewy bez problemu, skierowanie na badania,recepty kiedy i jakie chce.
Pozdrawiam Aga
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez ines108 » Sob Maj 22, 2010 10:38 am

Nie muszę już brać rifampicyny - huraa!! Jedno lekarstwo mniej ale za tydzień na to miejsce wejdzie Tavanic :? Został już zakupiony czekam aż do mnie dojedzie. Alat, Aspat,bilirubina, Amylaza wszystko idealnie. W morfologi troszkę gorzej ale bez tragedii:

lukocyty 3,39 tys/ul 3,8 - 10
erytocyty 5,4 mln/ul 3,7-5,1
hemoglobina 13,6 g/dl 12-16
hematokryt 40,7 % 37-47
MCV 76 fl 80-99
MCH 25 pg 27-35
MCHC 33,4 g/dl 32-37
płytki krwi 217 tys/ul 140-440
RDW-CW 18,7 % 11,6-14,8
PDW 15,5 fl 9-17
MPV 11,8 fl 9-13
P-LCR 39 % 13-43
limfocyty 1,55 tys/ul 1-3,5
neutrofile 1,45 tys/ul 2,5-7
monocyty 0,27 tys/ul 0,20-1
eozynofile 0,10 tys/ul 0,10-0,50
bazofile 0 tys/ul 0-0,1
neutr% 43 40-70
limf% 45,7 20-45
mono% 8 2-10
eozy% 2,9 1-5
bazo% 0,3 0-2

Tylko żeby żolądek nie dokuczał , ciagle chce mi się wymiotować, muszę zaczekać aż ten controloc zacznie dzialać. Samopoczucie generalnie fatalne ale cóż trzeba być cierpliwym...
Całusy Aga
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez dani » Nie Maj 23, 2010 3:10 am

Ines, wiadomo, ze antybiotyki dzialaja tak jak dzialaja, a w takiej ilosci jaka Ty masz to szok, ze to wytrzymujesz. Nie ma sily zeby te kretki to przezyly. Masz szczescie, ze dostalas wlewy, ze bez problemow robia Ci je w przychodni. Napisz tylko jesli mozesz u jakiej pani doktor sie leczysz, bo juz nie mam sily szukac tego.
dani
 
Posty: 247
Rejestracja: Czw Mar 04, 2010 3:07 am

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez migotka » Pon Maj 24, 2010 1:07 am

Ines, mnie chęc wymiotów bierze wyraźnie po Flumyconie i Tini, tak już chyba te leki działają, że podrażniają nam żołądek... Trzymam kciuki za dalsze leczenie :)
migotka
 
Posty: 142
Rejestracja: Pią Paź 30, 2009 12:23 pm
Miejscowość: Wielkopolska

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez honorka » Pią Maj 28, 2010 9:50 pm

witam, dzis bylam u lekarza i zdiagnozowano u mnie borelioze. mam tylko ogromny rumień na udzie który zaczął się w tamtym roku w wakacje malutką bladą plamką a teraz przez trzy tygodnie urosł strasznie.
mam tylko jeden antybiotyk UNIDOX i mam go brac 2xdziennie po 1tabl.
zaskakująco oprócz bólu kolana na szczescie nie mam innych objawow.
honorka
 
Posty: 1
Rejestracja: Pią Maj 28, 2010 9:37 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez ines108 » Śro Cze 09, 2010 2:31 am

Czuję się lepiej, to znaczy mniej więcej tak jak przed leczeniem do wytrzymania. Ostatnie tygodnie były bardzo koszmarne. Teraz jestem mniej zmęczona , mam ciut więcej energii, to moja pierwsza taka poprawa odkąd się lecze (28 września 2009) no i właśnie skończyłam puls z metronidazolem (może juz na mnie nie dziala :) . Bolą mnie bardziej stawy no i się korzonki znów odezwały, ale przypływ energii daje siłę więc nie narzekam. Dziś moja sunia przeciela sobie ścięgna i pół godz. temu wróciłam od weterynarza. Szkoda że w ramach NFZ-tu nie leczą nas weterynarze tacy fajni i ludzcy.
Dużo buziaków Aga
P.S.Mój pies podobnie jak ja obecnie miał różowy wenflon śmiałam się że teraz ja jej będę go natarczywie obwąchiwać jak ona zazwyczaj robi to mnie :lol:
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez Lula Lu » Pią Cze 18, 2010 7:37 pm

Ines, to bardzo dobre wiadomości :) Wierzę, ze teraz będzie coraz lepiej.
Uściskaj swoją sunię, bidulkę.
Lula Lu
 
Posty: 96
Rejestracja: Śro Paź 14, 2009 7:53 am

PoprzedniaNastępna

Wróć do Co u nas?

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości