Po okolo 5 tygodniach od pojawienia się u mnie rumienia i po kuracji antybiotykiem zrobilam badania, dziś odebrałam wyniki, ale nie umiem ich zinterpretować.
Było to badanie Western-Blot igG i igM.
I tak:
w IgG mam ujemne wszystko oprócz "antygen p 25 OspC", z czego potem mam "wniosek: wynik graniczny", a w igM mam ujemne wszystko poza "antygen p 25 kDa, OspC" i mam "wniosek: wynik pozytywny".
No to wiem tyle, że faktycznie chorowałam na tą boreliozę, ale nie wiem, czy teraz jestem zdrowa czy nie, nie mam nawet żadnych wartości liczbowych tu podanych... proszę o pomoc.

