przez tanzania » Śro Maj 11, 2011 1:24 pm
Zapomnialem o tym wspomniec w swoim watku, to wlasnie wiecznie (prawie) obnizona temperatura wzbudzila moje pierwsze obawy (obok bolu kolan i kregoslupa w odcinku ledzwiowo-krzyzowym). Prawie caly czas temperatura ciala jest w granicach 35.4 C. Ktos mial (ma) podobny problem. Co moze byc jej przyczyna, chyba gdzies obilo mi sie o oczy, ze to jeden z przejawow bartonelli. Ktos wiec cos na ten temat?