co mi dała borelioza?

co mi dała borelioza?

Postprzez Lula Lu » Pią Maj 21, 2010 9:34 pm

Wiem, ze temat wydaje się być nie na miejscu. Borelioza coś daje? Przecież ta choroba odbiera! Odbiera zdrowie, sprawność, radość życia... i wiele wiele innych.
Ale jak każda moneta ma dwie strony, tak, moim zdaniem, ta choroba też.

Chciałabym abyśmy się tu zastanowili co borelioza nam dała. Abyśmy uświadomili sobie, ze w tym mroku nie wszystko jest czarne. Skoro już chorujemy, to podnieśmy się na duchu :) Mam nadzieję, ze moje intencje są jasne. Nie cieszę się, ze choruję, nikomu tego g**** nie życzę, ale skoro w nim siedzę po uszy, to chcę spojrzeć na to z całkiem innej perspektywy. I mam nadzieję, że nie tylko ja znalazłam tą perspektywę.

Pierwszą pozytywną kwestią jest to, ze wiem na co choruję. Nie miałam szczęścia mieć rumienia, przez 2 lata mój stan zdrowia pogarszał się i było bardzo źle. Czułam się bezradna i przygnębiona.
Wiadomość, ze to borelioza ucieszyła mnie. Wreszcie wiedziałam, ze mogę zacząć leczenie, że wiem co mi jest. A to jest pierwszy krok do zdrowia :)

Większe pokłady optymizmu i radości odkryłam w sobie w trakcie leczenia, ze zdziwienie, bo jak tu się cieszyć, że człowiek choruje na taką paskudę, ze fatalnie się czuje... A wiec cieszyłam się z każdego momentu bez bólu. Zaczęłam doceniać takie drobne chwile. Dodam, ze nie jestem optymistką. Więcej we mnie zawsze było pesymizmu. Teraz wydaje mi się, że pojawiła się równowaga.

Ta inna perspektywa i empatia. Człowiek zdrowy ma ogromne trudności z postawieniem się na miejscu chorych. Ale jak już sam przejdzie taką drogę, to coś się zmienia. A teraz jeszcze bardziej podziwiam chorych, którzy coś ze swoim życiem robią, coś osiągają, bo wiem, jakie trudne to potrafi być. Wiem, ze codzienne wstawanie do pracy bywa walką i wyzwaniem, jakiego do tej pory nie miałam.

Ciepło i wsparcie, które znalazłam w bliskich a także wśród znajomych i nieznajomych jest kolejną cudowną stroną choroby, przynajmniej dla mnie. Często wsparcie dostawałam od osób, od których się tego nie spodziewałam.

To chyba na tyle.
Dzielcie się swoimi pozytywnymi przemyśleniami :) Wspierajmy się optymizmem :)
Dobra, trochę pojechałam ;) ale jest to całkiem szczere i wiem, ze absolutnie pomaga i skłania do zastanowienia się przez chwilę nad sobą i światem.
Lula Lu
 

Re: co mi dała borelioza?

Postprzez ibipatria » Pią Maj 21, 2010 9:47 pm

Lula Lu

jak zobaczyłam wyniki swoich badań elisa i western blot kóre były wybitnie dodatnie to też sie ucieszyłam że wiem co mam i wiem jak to leczyć. zdecydowałam sie na leczenie metoda ILADS, bo leczenie zakaźnikow mi nie pomoglo, teraz tylko czekam na poprawe.
pozdrawiam cie serdecznie
Awatar użytkownika
ibipatria
 
Posty: 126
Rejestracja: Śro Maj 19, 2010 7:18 pm

Re: co mi dała borelioza?

Postprzez migotka » Sob Maj 22, 2010 12:30 am

Przekonałam się, na kogo tak naprawdę mogę liczyć w ciężkich chwilach, borelioza pokazała mi prawdziwych przyjaciół. Dzięki niej uświadomiłam sobie, czego tak naprawdę pragnę w życiu; ile prostych chwil nie potrafiłam docenić, a które sprawiają mi teraz wielką radość. Dzięki boreliozie zerwałam z chłopakiem, który sugerował mi, że powinnam iść do psychiatry i nieustannie flirtował z innymi dziewczynami, podczas gdy ja siedziałam zapłakana w domu, poznałam cu-dow-ne-go chłopaka, który czule się mną opiekuje i kiedy tylko zaczynam wątpić, zawsze pisze: "Pokonamy tę paskudną boreliozę, jeszcze trochę i będziesz zdrowa!". Zrozumiałam, jak to jest być naprawdę kochanym, jak to jest kochać, poznałam go w trudnej sytuacji i on przez tę trudną sytuację przy mnie był, nieustannie, zawsze, z czułością. Wykrzyczałam tacie to, co bałam się powiedzieć przez całe dzieciństwo. Jestem silniejsza wewnętrznie. Wierzę.

Borelioza to cholerstwo, ale uczyniło ze mnie innego, mam nadzieję - lepszego człowieka. Mimo to pragnę ją wykurzyć... Tylko organizm już wysiada od abx... Ale co tam, zrobię przerwę, wrócę i pochlastam te krętki po mordzie. :)

PS GRZYBY TEŻ!!!
migotka
 
Posty: 214
Rejestracja: Pią Paź 30, 2009 12:23 pm
Miejscowość: Wielkopolska, Poznań

Re: co mi dała borelioza?

Postprzez pląs » Śro Mar 07, 2012 1:19 pm

Aż mi sie miło robi jak czytam takie posty. Mam nadzieję że każdy może znaleźć coś pozytywnego. Wtedy łatwiej jest przez to przejść
pląs
 

Re: co mi dała borelioza?

Postprzez Bechira » Pon Mar 12, 2012 12:27 pm

:cry: no i łezka poleciała...
Bechira
 

Re: co mi dała borelioza?

Postprzez moonlightinme » Czw Kwi 11, 2013 6:01 pm

Borelioza zmieniła całe moje życie i wcale nie uważam, że na gorsze.
Jeszcze kilka miesięcy temu byłam zadufaną w sobie dziewczyną dla której liczyły się tylko imprezy, alkohol i fałszywe (tak teraz to wiem) przyjaciółeczki. Teraz wiem, że nie tędy droga, zbliżyłam się baaardzo z rodziną, wiem, że mogę na nich liczyć, na chłopaka, którego zostawiłam jak byłam jeszcze tą złą osobą. Cały czas mnie wspiera i dodaje otuchy, pomaga walczyć.
Więcej czytam, dokształcam się, pomagam w pracach domowych i rzuciłam pracę w której byłam oszukiwana i wykorzystywana.
Czuje się lepszym człowiekiem niż byłam :)
'Nikomu zdrowie nie smakuje, aż jakiej choroby skosztuje.'
Awatar użytkownika
moonlightinme
 
Posty: 35
Rejestracja: Śro Kwi 10, 2013 11:16 pm
Miejscowość: Belgia/Tongeren

Re: co mi dała borelioza?

Postprzez migotka » Pią Kwi 04, 2014 10:35 pm

Pierwszy atak boreliozy - dał mi to, o czym napisałam kilka postów wyżej.
Sporo się zmieniło.
Borelioza wróciła. Uczy mnie przede wszystkim pokory. Po wyleczeniu (raczej - zaleczeniu) dużo imprezowałam, poznałam wiele ludzi, mniej i bardziej ważnych w moim życiu. Jej nawrót pokazał mi, że mam w swoim otoczeniu tak naprawdę kilka osób, na które zawsze mogę liczyć. Wyrozumiałych rodziców, zatroskaną, chętną do pomocy babcię, brata. Rodzinę. Wspaniałą przyjaciółkę, do której w każdej chwili mogę zadzwonić, skonsultować się, wygadać. Zjeść pyszne ciastka i popić je mlekiem, pogadać o babskich sprawach, a potem napsioczyć na cholerne krętki. :) Faceta, który niejeden raz miał ramię całe mokre od moich gorzkich, depresyjnych, "boreliozowych" łez i który powtarza jak mantrę, że wybijemy całe to zło, które we mnie siedzi i poradzimy sobie. A potem będziemy smażyć się z drinkami w dłoni na plaży na Malediwach (chociaż w to akurat trudno mi uwierzyć 8-) ).
Staram się. Staram się być radosnym człowiekiem. Ostatnio usłyszałam takie wzruszające dla mnie słowa: "Jak takie dobre stworzenie jak Ty może nie wygrać z chorobą?". Czy jestem dobrym stworzeniem? Nie wiem, ocenę pozostawiam innym. Nauczyłam się, że nie można się poddawać. Raz już prawie wygrałam.
I tym razem się nie poddam, choćby to miało kosztować mnie lata ciężkiej pracy przy zwracaniu pożyczonych pieniędzy na czekające mnie badania i powtórne leczenie.

Nie damy się!!!! ;)
migotka
 
Posty: 214
Rejestracja: Pią Paź 30, 2009 12:23 pm
Miejscowość: Wielkopolska, Poznań

Re: co mi dała borelioza?

Postprzez piotr.kurkiewicz » Pią Mar 27, 2015 4:13 pm

Witam
Kiedy kleszcz mnie ukasił w 1995 r , nie zdawałem sobie sprawy jak ten pajeczak odmieni moje życie. Kilka pobytów w szpitalach jako pacjent, nawet po zasłabnięciu pobyt w "R" na kardilogii-bez diagnozy. Aż sam przupomniałem sobie kontakt z kleszczem, badania w Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie w 1996 r wykazały boreliozę. Ów, po 1 miesięcznej standardowej antybiotykoterapii w szpitalu przy ul Wolskiej w Warszawie, ogromna ulga. Niestety po 2-3 miesiacach nawrót dolegliwości. Zanegowano boreliozę. Załamałem się-wielokrotne pobyty w klinikach nic nie wniosły, a badania w PZH w Warszawie dalej wykazywały boreliozę. Odszedłem od Boga, usiłowalem popełnić samobójstwo.Zawaliło mi się zycie osobiste i kariera naukowa. Ale...nawróciłem się, zaufalem Bogu, do którego powróciłem. W 2014 roku byłem na rekolekcjach z o Bashoborą, dr teologii, egzorcystą i charyzmatykiem. Widziałem sam jak Jezus Uzdrowiciel poprzez posługę tego kapłana uzdrowił 2 sparalizowane osoby, jak same wstały z wóżkow... Ojciec Bashobora będzie 18 lipca na stadionie narodowym w Warszawie. www.jezusnastadionie.pl. Polecam,zapraszam...
piotr kurkiewicz
piotr.kurkiewicz
 
Posty: 519
Rejestracja: Wto Mar 15, 2011 10:31 pm


Wróć do Wsparcie

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron