Miód

Czyli co jeść, żeby nie nabawić się grzybicy Dyskusje, porady i przepisy

Miód

Postprzez Michael » Czw Lis 17, 2016 2:53 pm

Jak to jest z tym miodem ? Na forum w rożnych miejscach pisze sie, że nie można. Są jednak niektórzy lekarze ILADS którzy dopuszczają w małych ilościach bez rozpuszczenia i podgrzewania. W internecie znalazłem jeszcze taką informację:

"Fakt: Miód ma wysoki indeks glikemiczny (IG 85), więc jest zakazany dla osób chorych na cukrzycę.

Mit: Miód jest szkodliwy dla zdrowia, bo "dokarmia" drożdżaka/grzyba Candida albicans.

W rzeczywistości to nie mit tylko bzdura, na poparcie której nie ma absolutnie żadnych argumentów. To mogła wymyślić tylko medycyna, zainteresowana leczeniem chorych, dla której wszelkie działania prozdrowotne pacjentów są równoznaczne z utratą dochodów. Toteż w naszym żywotnym interesie jest rozprawić się z wszelkimi mitami, zwłaszcza tymi, które mają negatywny wpływ na nasze zdrowie, a zaniechanie stosowania miodu jest mitem szczególnie szkodliwym, zwłaszcza dla chorych. Dziwne, że hołdujący temu idiotycznemu mitowi nie przedstawiają jakichkolwiek argumentów na poparcie negatywnego wpływu miodu na zdrowie - biorą go "na wiarę", podczas gdy argumentów za prozdrowotnym wpływem miodu na nasz organizm jest bez liku.

Oto tylko jeden z wielu argumentów uzasadniających potrzebę powszechnego stosowania miodu, zwłaszcza w naszych czasach, szczególnie zaś w chorobie:

Miód pszczeli jest jedną z najwartościowszych substancji odżywczych, jakich dostarcza nam natura. Właściwości bakteriobójcze i uodparniające miodu są znane już od bardzo dawna - dodawany do napojów i potraw wzmacnia organizm poprawiając naturalną odporność na choroby i infekcje. Zalecany jest szczególnie w stanach wyczerpania, osłabienia po operacjach, kuracjach antybiotykowych. Zwiększa ilość czerwonych krwinek, przyspiesza rekonwalescencję, usuwa zmęczenie. Miód wzmaga także działanie wszystkich naturalnych środków przeciw przeziębieniowych.
Źródło

By do reszty i raz na zawsze rozprawić się z niedorzecznym mitem rzekomego dokarmiania drożdżaków miodem, przedstawię jeszcze jeden, chyba już ostateczny argument, po którym, jak mniemam, nikt przy zdrowych zmysłach, mając naturalny instynkt samozachowawczy, nie będzie obawiał się słodzić koktajlu miodem - co jest niebywałą niedorzecznością. Skąd wziął się ów mit? Chyba stąd:

Wikipedia: "Drożdżaki (...) żyją na podłożach zawierających cukry i powodują ich fermentację."

A że miód zawiera cukry, głównie fruktozę i glukozę, i jest na dodatek słodki, to z pewnością dokarmia drożdżaka... No ale, na litość Boską, czy słyszał kto, by miód sfermentował? Gdyby tak było... pszczoły latałyby ciągle pijane... Ale to jest niedorzeczność, ponieważ pszczoły przerabiając nektar kwiatowy na miód dodają do niego swoją ślinę bogatą w truciznę zwaną pszczelim jadem, co jest niezwykle skutecznym sposobem zapobiegania pleśnieniu i fermentacji. Także propolis swoje unikalne właściwości uzyskuje dzięki zawartości pszczelego jadu. Kto został użądlony przez pszczołę wie, jak nieprzyjemny jest kontakt z tą trucizną. Takie samo zdanie o skuteczności pszczelego jadu muszą mieć także drożdżaki, więc nigdy nie stanowi on dla nich odpowiedniego podłoża. Wprost przeciwnie - miód na drożdżaki działa z a b ó j c z o!
"

źródło: http://portal.bioslone.pl/obalanie-mito ... -drozdzaki
Michael
 
Posty: 71
Rejestracja: Czw Sty 07, 2016 12:23 pm

Wróć do Dieta

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość