Mam serdeczną prośbe do lekarza, który leczy boreliozę. Nie wiem co mam robic. Moja córka pól roku temu była chora na neuroboreliozę, między innymi obwodowe porażenie nerwu twarzowego. W czasie przyjścia do szpitala wynik miała następujący
Borelioza: surowica (27.07.br)
IgG dodatni 132 AU/ml
IgM dodatni 116 AU/ml
Borelioza PMR (29.07.br)
IgG dodatni 12 AU/ml
IgM ujemny
Borelioza przy wypisie ze szpitala była następująca (24.08.br)
IgG dodatni 63 AU/ml
IgM dodatni 28 AU/ml
Następujące badania kontrolne w poradni za 3 tygodnie
IgM dodatni 23 Au/ml
Czyli cały czas spada IgM
Lecz teraz zrobiłam jej badania kontrolne 31.12.2009r. i wyszło że
IgM 36.5 DU
IgG ____ DU
Czyli wzrosło, co powinnam teraz zrobic - czy mam czekac. Czy trzeba podac jej antybiotyk.
Pani doktor zaproponowała żeby jej zrobic badania poziomu przeciwciał przeciwko Mycoplaźmie. Córka ma 8 lat.
Mam także syna 16-letniego. Zrobiłam mu również badania przeciwko Borelii dnia 16.XI.2009r.
IgM 53, 17 Ru/ml
w laboratorium "CITO"
To mnie zaniepokoiło i powtórzyłam badania w innym laboratorium "Al-Med" i wyszło inaczej
IgM 19,5 Du
IgG 2,8 Du
A teraz to już w ogóle nic nie rozumiem. Z lekarką rozmawiałam i powiedziała, że damy antybiotyk.
Czy może ktoś odpowiedziec co powinnam zrobic.
Proszę o jak najszybszą pomoc!!!
Z góry dziękuję.

