Prośba o radę - borelioza?

Czyli o tym, jak przebiega nasze leczenie Tutaj możecie spisywać swoje historie

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez migotka » 19 Maj 2010, o 17:00

Greto - no na razie tak, potem sie rozkrece ;D

Jejjjjjjjj skończyłam matury i z kolejnej ustnej mam 20/20 :))))) Jestem wolna, wolna i wygralam z tym wszystkim, ze stresem, maturami!:) Teraz zostaje tylko bol kolana ktory mnie meczy wiec pobiegac z radosci nie moge... ;) Mam nadzaieje ze antybiotyki pomoga bo na razie nic sie z nim nie zmienia. :( Dziekuje za trzymanie kciukow i Wasze wsparcie :))
migotka
 
Posty: 142
Rejestracja: 30 Paź 2009, o 12:23
Miejscowość: Wielkopolska

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez ines108 » 19 Maj 2010, o 23:08

Bardzo sie cieszę ! Nadal planujesz studiować psychologię ?
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 358
Rejestracja: 27 Paź 2009, o 21:24

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez Prezes Fundacji » 19 Maj 2010, o 23:15

Migotko, gratuluję matury :) Czyli rozpoczęłaś własnie najdłuższe w swoim życiu wakacje ;)
Fundacja BARTEK na Rzecz Osób z Boreliozą i Innymi Chorobami Odkleszczowymi: http://www.fundacja-bartek.pl
Prezes Fundacji
 
Posty: 306
Rejestracja: 15 Wrz 2009, o 13:07

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez Greta » 20 Maj 2010, o 03:21

Gratulacje! Teraz możesz spać ile wlezie :lol:
Awatar użytkownika
Greta
 
Posty: 208
Rejestracja: 19 Sie 2009, o 13:10

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez migotka » 21 Maj 2010, o 13:25

Marzę o psychologii, ale zobaczymy, co życie pokaże... :) Dziękuję Wam bardzo! :) Chociaż w tym jednym wygrałam z tym g...em. :D

Odstawiłam na kilka dni abx, żeby móc z przyjaciółmi lekko "uczcić" zakończenie matur, właściwie wszyscy pili piwo, wino lub szampana, ja wiem, że nie mogę, więc zamówiłam może 3 drinki malibu + dużo mleka, dziś boli mnie kark i lewa pacha, więc wnioskuję, że węzeł chłonny. Już ja wiem, co to oznacza, jak bolą węzły po alkoholu i załącza mi się alarm. :? Wiecie może, czy to normalne w boreliozie?
migotka
 
Posty: 142
Rejestracja: 30 Paź 2009, o 12:23
Miejscowość: Wielkopolska

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez migotka » 21 Maj 2010, o 18:56

Od kilku m-cy odważyłam się wejść do gabinetu lekarza, w którym po boreliozowych perypetiach patrzą na mnie jak na wriatkę, pani doktor obmacała mi te pachy i mówi, że węzły w ogóle nie są wyczuwalne, więc to muszą być bolesne mięśnie. Zagmatwałam się. :( W poniedziałek zbadam krew, bo pora się skontrolować po 2 miesiącach leczenia.
migotka
 
Posty: 142
Rejestracja: 30 Paź 2009, o 12:23
Miejscowość: Wielkopolska

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez Lula Lu » 21 Maj 2010, o 21:07

Migotka, po pierwsze chciałam Ci pogratulować :) Matura przy tej chorobie to nie lada wyczyn!

Co do bólu węzłów chłonnych bez ich powiększenia. To jest charakterystyczny objaw chorób odzwierzęcych (tak się dowiedziałam od kilku lekarzy), więc i przy boreliozie. Dobrze, ze poszłaś zbadać (chociaż co prawda przy nowotworach węzły nie bolą ale są powiększone), ale teraz już się nimi nie martw. Z czasem minie, tak jak u mnie :)

Ściskam i już trzymam kciuki za psychologię (gdzie chcesz się dostać i na jaką?)
Lula Lu
 
Posty: 96
Rejestracja: 14 Paź 2009, o 07:53

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez migotka » 22 Maj 2010, o 00:09

Dziękuję Lula Lu :) Cokolwiek by to było, boli i boli, mnie raczej zmartwił fakt, że po alkoholu, bo to podobno niedobrze wróży. Ale według pani doktor są zupełnie niewyczuwalne... Może to faktycznie mięśnie? ;O Bo bolą przy ruchach ręką, kiedy np. przyciskam ją mocno do ciała... Mam nadzieję, że wyniki krwi też będą ok. :) Co do matury: nie było łatwo pochłaniać wiedzę godzinami i jednocześnie walczyć ze herxami i problemami z pamięcią... :o Ale dałam z siebie wszystko i mam nadzieję, że się uda. Marzę o psychologii na Uniwersytecie Warszawskim... ;)

Trochę się rozpiszę...:)
Mam ochotę :)
Wcześniej myślałam, że zostanę zaciekłą ekonomistką, będę siedzieć przy biurku i liczyć procenty w banku... Ale borelioza zrobiła ze mnie w pewnym momencie osobą pozbawioną zdrowego rozsądku, osobę przerażoną, która straciła spokój duszy i stanęła nad przepaścią. Wtedy to bardzo pomogła mi pewna bardzo miła pani psycholog, pokazała mi rzeczy, których nie dostrzegałam, uświadomiła, że nie takie są moje marzenia, że planuję przyszłość tylko po to, by zadowolić rodzinę, by mieć pieniądze. Gdyby nie ona, zapewne faktycznie siedziałabym przy tym cholernym biurku, a każdy mój dzień wyglądałby tak samo. Pojęłam, jak ważne jest spełnianie własnych marzeń. Ci, którzy mnie znają, mają mnie za gadułę i osobę bardzo towarzyską. Prawda, kocham rozmawiać z ludźmi. :) Uświadomiłam sobie, że skoro kocham rozmawiać, a także i pragnę dobra innych...Zawód psychologa jest dla mnie stworzony. Pragnę pomóc innym, może nawet tak, jak pomogła mi moja pani psycholog? Może sprawię, że zrozumieją coś ważnego? Tak bardzo tego pragnę! Mimo że Warszawa jest droga i niewielu moich znajomych w ogóle myśli o wyborze tego miasta, spróbuję... Jeśli się dostanę, nie zrezygnuję i wybiorę właśnie ją. Będę walczyć. :)
migotka
 
Posty: 142
Rejestracja: 30 Paź 2009, o 12:23
Miejscowość: Wielkopolska

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez migotka » 31 Maj 2010, o 19:34

Ugadałam z lekarzem kilkutygodniowa/kilkumiesieczna przerwe na podreperowanie organizmu i wykopsanie grzyba, ktorego edwientnie mam i ktory funduje mi ciagle bole brzucha. Poza tym mam bardzo pwoazne problemy finansowe w domu i nie stac mnie nawet na leki.Tylko pojawil sie problem, zrobilam dzis badania krwi i pierwszy raz są poza normą, nie znam sie zupelnie, wyslalam juz skan do doktora, ale oczekiwanie na odpowiedz mnie stresuje...Moze orientujecie sie czy te wyniki moga byc skutkiem brania dlugo lekow? :(


Image

Uploaded with ImageShack.us
migotka
 
Posty: 142
Rejestracja: 30 Paź 2009, o 12:23
Miejscowość: Wielkopolska

Re: Prośba o radę - borelioza?

Postprzez Lula Lu » 31 Maj 2010, o 19:55

Migotka, nie mam pojęcia co to są za wyniki, ale nie ma sensu panikować. Wiadomo,że długotrwałe przyjmowanie leków jak i choroba wpływają na wyniki badań. Dlatego interpretację zostaw lekarzowi. Sama kiedyś panikowałam, a okazało się, ze nie było powodów (podwyższone próby wątrobowe).

Bardziej mnie niepokoi taka długa przerwa w leczeniu. Mam nadzieję, że nie nastąpi pogorszenie i ze potem nie będziesz miała problemów z uodpornionymi krętkami. Najważniejsze, że jest to decyzja podjęta z lekarzem i że do leczenia wrócisz (bo wrócisz, prawda?).

Wierzę, ze kłopoty finansowe szybko miną, że dostaniesz się na studia i ze spędzisz wakacje tak aby naładować swoje akumulatory i odpocząć od ostatnich trudnych miesięcy.
Lula Lu
 
Posty: 96
Rejestracja: 14 Paź 2009, o 07:53

PoprzedniaNastępna

Wróć do Co u nas?

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron