Witam serdecznie. Znalazłam to forum i strasznie cieszę się, że mogę mieć kontakt z osobami chorymi na boreliozę. Cóż, u mnie diagnoza trwa od kilku miesięcy. Wy pewnie też przebyliście ciężką, długą drogę - ja przybliżę Wam swoje objawy, może potwierdzicie moje obawy albo całkiem je rozwiejecie...
Pod koniec czerwca tego roku postanowiłam poprawić kondycję i kilka dni z rzędu biegałam po lesie w godzinach porannych. W lipcu miałam dość długotrwałe, ale nie jakieś bardzo silne zawroty głowy - jestem niskociśnieniowcem, poza tym wcześniej miałam problemy ze stanami lękowymi, więc mogło to być spowodowane nerwicą. W lipcu kilka razy byłam nad jeziorem, siedziałam w trawie, opalałam się. Potem na kilka dni wyjechałam do brata, a kiedy wróciłam, zobaczyłam na ręce dziwną plamę - zaczerwieniona w środku z czerwoną obręczą na około 6 cm. Pokazałam rodziom, ale powiedzieli, że to na pewno komar, więc przytaknęłam. Potem natknęłam się na stronę ze zdjęciami "rumieni wędrujących" i stwierdziłam, że była niemal identyczna. Trzymała się od momentu zauważenia kilka dobrych dni. Potem zbladła. Kleszcza nie pamętam - i teraz pytanie; komar czy kleszcz...?
Potem zaczęło się ze mną dziać coś bardzo dziwnego i trwa to do teraz.
Sierpień:
11.08 – wzdęcie, bóle brzucha, jajników, leukocyty i bakterie w moczu, podejrzenie zapalenia przydatków, 3 dni antybiotyku (usg jajników- brak torbieli), ucisk w mostku;
15.08 – silny ból żołądka, pogotowie, zastrzyki nie pomogły, zanikał powoli, w tydzień, pomagał Espumisan
Bezsenność, bóle głowy, krótki oddech, zawroty głowy i mdłości (razem)
Wrzesień:
Zawroty głowy (nagłe, na kilka godzin), bóle głowy, walenie serca (szybki puls), pocenie się w nocy, mdłości, palenie (straszne uczucie), pieczenie skóry, wędrujące bóle kości/stawów/zębów, osłabienie mięśni lewej strony ciała (z tym, że w badaniu przedmiotowym niestwierdzone – jedyny trwały objaw), pieczenie przełyku, bóle głowy, uszu, silne uciski zatok, katar, uczucie choroby, osłabienie, drętwienie lewej ręki w nocy, uciski głowy, twarzy, silna nerwica i depresja, metaliczny posmak w ustach, brak apetytu, nasilone lęki, drżenie rąk
Październik: j/w, do tego ból oczu, krzyża, biodra, lekko zamglone widzenie, pogorszenie wzroku, sztywność szyi, pewnego ranka BARDZO SILNE ZMĘCZENIE - ledwo zeszłam z łóżka, wciąż stan zapalny dróg moczowych
Wszystkie objawy oprócz osłabienia mięśni po lewej stronie są napadowe, trwają od kilku godzin do kilku dni i mijają. Byłam u okulisty w związku z silnym bólem gałek ocznych, neurologa, 5 lekarzy rodzinnych, specjalisty chorób płuc – diagnoza: nerwica albo kilka rozdrobnionych diagnoz, które ze sobą jakoś nie współgrają.
W przyszłym tygodniu jadę do profesora Jerzego Stefaniaka o poradę; w moim małym mieście wieść idzie szybko – pacjentka ma „nerwicę”, więc każdy lekarz jest uprzedzony. Co robić?
Byłam w szpitalu, miałam punkcję i tomografię – brak prążków, igG w normie.
Test Elisa I – negatywny
Test Elisa II – wątpliwy
Test Western Blot igM – negatywny
Drążyć temat boreliozy czy szukać gdzieś indziej? Szczerze to nie mam już siły, rodzice uważają mnie za chodzącą nerwicę, że zmyślam sobie wszystko, a ja naprawdę już nie daję rady.



