Nalewka napisał(a):Problemy są ze trzy, albo i milion (kolejność przypadkowa):
- zmutowane bakterie
- ludzie osłabieni stresem
- nadmierna chemizacja (gleby, powietrza, roślinności, pożywienia, środowiska...)
- antybiotykooporność bakterii
- zmiana klimatu (ponoć dzięki temu kleszcze są groźniejsze, niż przedtem)
- ludzie osłabieni omijaniem doboru naturalnego (ratuje się ciąże zagrożone, niemowlaki, które wcześniej nie miałyby szans, dzieci z mutacjami, chorobami przewlekłymi itp, a te dzieci mają potem swoje dzieci... itd)
Mój Sz.M. wieszczy, że nie wybijemy się sami w wojnach, tylko zeżrą nas wirusy i mikroby
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości