Wątek Ankor

Czyli o tym, jak przebiega nasze leczenie Tutaj możecie spisywać swoje historie

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez ankor » Nie Lut 06, 2011 12:21 pm

Witaj Ines - jestem tu nowa, ale Twoją historię przeczytałam od deski do deski i mam do Ciebie pytanie, bo przećwiczyłaś tyle wersji leczenia, że aż mi się w głowie nie mieści.
W grudniu '10 po kilku miesiącach włóczenia się po lekarzach z rumieniem rozsianym (nie był taki typowy), bólami stawów, zawrotami głowy, kompletnym brakiem energii i wysokimi IgG w bad. z krwi potwierdzonymi IgG (+) w W-B ostatecznie w szpitalu zakaźnym postawiono diagnozę, że to borelioza. Przeszłam standardowe leczenie unidoxem przez 4 tyg. w dawce 2x100g i to wszystko. Zakaźnik uznał, źe jestem wyleczona. W czasie leczenia czułam sie tragicznie głównie z powodu koszmarnych zawrotów głowy, które uniemożliwiały mi niemal funkcjonowanie .Teraz jest 2 tyg. po zakończeniu unidox, zawroty ustały niemal, ale wróciły bóle stawów - kolana na stałe i przeszywające pojedyncze bóle w stawach dłoni, łokciach, palcach...
Jestem prawie pewna, że te 4 tyg. leczenia to mało. Ale na prawdę nie wiem gdzie dalej się leczyć. I u kogo. Szukanie na opak jest bez sensu, bo większość lekarzy niewiele wie o boreliozie i nie ma pojęcia jak to leczyć (od początku mojej historii byłam u kilku internistów, neurologów, dermatologów, reumatologów + pobyt w szpitalu na internie)
Pisałaś o lekarce z Katowic - czy chodzi o dr Beata Herman-Ponikwia ? Podaj proszę namiary na lekarzy, których ew. można znależć w W-wie(zdaje się leczyłaś się u kogoś przez jakiś czas). Od wielu słyszałam o dr. Piotrze, ale mam sporo obaw w zw z jego dość agresywną terapią nawet świeżych infekcji, chociaż czytając o Tobie człowiek wydaje się dużo znieść jeśli chodzi o ilości zjadanych antybiotyków.
Przy okazji potrzebuję też namiar na pediatrę - kontrolnie zrobiłam badania u syna (6 lat) i w klasie IgG też jest pozytywny, ale u niego nie ma żadnych objawów...
Będę wdzięczna za wszelkie rady i namiary. A
ankor
 
Posty: 148
Rejestracja: Pią Lut 04, 2011 3:01 am

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez Jagoda » Nie Lut 06, 2011 1:23 pm

Cześć, jeśli mogę się wtrącić, chciałam napisać, że ja taką bardzo świeżą boreliozę leczyłam najpierw standardowo i objawy niby troche ustały, niby troche lepiej, ale jednak to nie pomogło. Chętnie dam Ci na priv namiar na dr. Piotra u którego się leczę, ale powinnaś najpierw poczytać o metodzie ILADS i być na to zdecydowana. Co do Twoich obaw to ja właśnie 2 miesiące po zobaczeniu rumienia zaczęłam to leczenie więc no można uznać, że to była świeża infekcja i - właśnie od wczoraj nie biorę leków już i jest wszystko w porządku :)
Awatar użytkownika
Jagoda
 
Posty: 148
Rejestracja: Śro Lis 10, 2010 6:28 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Dopiero zaczełam leczenie i...

Postprzez Prezes Fundacji » Wto Lut 08, 2011 12:39 pm

ankor napisał(a):Pisałaś o lekarce z Katowic - czy chodzi o dr Beata Herman-Ponikwia ? Podaj proszę namiary na lekarzy, których ew. można znależć w W-wie(zdaje się leczyłaś się u kogoś przez jakiś czas). Od wielu słyszałam o dr. Piotrze, ale mam sporo obaw w zw z jego dość agresywną terapią nawet świeżych infekcji, chociaż czytając o Tobie człowiek wydaje się dużo znieść jeśli chodzi o ilości zjadanych antybiotyków.


Te "rewelacje" o agresywnym leczeniu boreliozy przez doktora Piotra są zapewne autorstwa zakaźników? Bo wśród osób leczących się wg ILADS dr Piotr jest uważany za "lajtowego" lekarza, a przez niektórych- nawet za "zbyt lajtowego".

Ankor, pytałaś o lekarzy (z Wa-wy czy Katowic)- masz na nich namiary w Odkleszczowym abc.

A co do tego, ile znieść może organizm w związku z dużą ilością "zjadanych" antybiotyków- to jest alternatywa np. dla utraty pracy, samodzielności, przejścia na wózek itp. Niektórzy wolą antybiotyki, niż niepełnosprawność- choćby "tylko" umysłową (tej nie widać...).
Fundacja BARTEK na Rzecz Osób z Boreliozą i Innymi Chorobami Odkleszczowymi: http://www.fundacja-bartek.pl
Prezes Fundacji
 
Posty: 318
Rejestracja: Wto Wrz 15, 2009 1:07 pm

Wątek Ankor

Postprzez ankor » Sob Mar 05, 2011 1:43 pm

Potrzebuję porady osób, które przechodziły boreliozę.
Od zakończenia mojego standardowego leczenia 4 tyg. unidox 2x100g minął miesiąc. Teraz jest różnie - trochę kłują stawy, mam zawroty głowy mniejsze niż przy braniu unidoxu ale silniejsze niż przed leczeniem i napady braku siły i energii trwające od kilku godzin do kilku dni. Bywają też epizody całkiem dobrego samopoczucia.
Ze względu jednak na te "złe" byłam u zaufanej internistki - wysłuchała, zleciła morfologię i zaproponowała kontynuację leczenia duomox 1g x2 + metronidazol w pulsach 3 dni 2x2 tabl co 7 dni.
Za Waszą radą - zwłaszcza Jagody- poszłam też do dr. Piotra. Całą swoją historię spisałam bardzo dokładnie na 3 kartkach (problemy ze zdrowiem mam od 3 lat) i wręczyłam dr na wizycie - uznałam, że to lepsze niż chaotyczny opisywanie tego na żywo, bo u lekarza zawsze się denerwuję i zapominam o wielu istotnych szczegółach.
Po wizycie wiele się spodziewałam a mam jedynie niedosyt i mętlik w głowie.
Lekarz dosłownie rzucił okiem na moje wypociny, nie poprosił o wyniki testów np. W-B, nie chciał ich nawet oglądać i zaczął mówić maszynowo o tym czym jest borelioza, o ILADS - nic ponad to co już wiem i co sama wyczytałam na forach, książkach i w internecie.
Zapisał unidox 3x100g + flucofast 1x1 - całaość na 2 msc. Wszystkie leki na 100 % !!!! co będzie kosztować majątek !!! Swoją drogą zupełnie nie rozumiem dlaczego skoro leki mogą być sprzedawane ze zniżką, a lekarz ma przecież uprawnienia do wystawiania recept. Wspomniałam też dr., że przy unidoxie nie mogłam funkcjonować, bo koszmarnie kręciło mi się w głowie (lek ma w ulotce jak wół, że może uszkadzać błędnik i nasilać zawroty głowy). Zapytałam więc wprost co sądzi o innych lekach, np. duomoxie który proponował internista.
Dr Piotr zbył mnie twierdząc, że nie będzie mi tłumaczył róźnic między lekami bo są zbyt skompliowane i jego zdaniem duomox nie penetruje bariery krew-mózg.
Co sądzicie ? Proszę o radę. Pakować się w unidox ,po którym swiat mi wirował przez 4 tyg. czy jednak spróbować innego leczenia wg internistki ???? Jestem w kropce.

Z góry dziękuję za odpowowiedź.
ankor
 
Posty: 148
Rejestracja: Pią Lut 04, 2011 3:01 am

Re: Wątek Ankor

Postprzez ibipatria » Sob Mar 05, 2011 11:23 pm

hej ankor

przeczytaj mój wątek jak bedziesz miała chwile, ja rownież przeszłam przez zakaźników i leczenie unidoxem - po 6 dniach brania antybiotyku straciłam czucie w nogach, nie potrafiłam się poruszać, włóczyłam za sobą nogi jak staruszka.... zawroty głowy miałam jak ty ale po rolicynie, chodzilam jak pijana,ale lekarka od razu po tym jak napisałąm jej w mailu że mam takie skutki uboczne, zmniejszyła mi dawkę i było super....
ja lecze się w krakowie u dr. beaty werbowy, jestem z warszawy i u dr piotra tez byłam i potraktował mnie tak samo jak ciebie, na pierwszej wizycie powiedzialam ze moja noga wiecej ta nie postanie!!! zero info, siedziałąm w gabinecie 5 minut i wyszłam z tak wściekła i tak zdezorientowana że się popłakałam, ech szkoda słów.....znalazłam lekarke z krakowa i teraz raz w miesiacu jeżdze na wizyty.

pozdrówki i dużo zdrowia :)))))))))))))
Awatar użytkownika
ibipatria
 
Posty: 126
Rejestracja: Śro Maj 19, 2010 7:18 pm

Re: Wątek Ankor

Postprzez ankor » Nie Mar 06, 2011 1:27 am

Hej ibipatria,
czytałam w Twoim wątku, że robiłaś testy na koinfekcje. Możesz polecić jakieś miejsce w Warszawie ?
Z góry dzięki. A
ankor
 
Posty: 148
Rejestracja: Pią Lut 04, 2011 3:01 am

Re: Wątek Ankor

Postprzez Jagoda » Nie Mar 06, 2011 5:00 pm

Awatar użytkownika
Jagoda
 
Posty: 148
Rejestracja: Śro Lis 10, 2010 6:28 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Wątek Ankor

Postprzez ankor » Nie Mar 06, 2011 7:09 pm

Dzięki Jagoda, ale ten namiar jest na Poznań.
Z uwagi na to, że mam 2-kę małych dzieci i męża świeżo po operacji kolana (nie chodzącego) nie mogę sobie pozwolić na wycieczki do innych miast przez najbliższe 2 msc.

Kochani - szukam namiarów na laboratorium w W-wie które wykonuje testy na koinfekcje - ktoś wie ?

A
ankor
 
Posty: 148
Rejestracja: Pią Lut 04, 2011 3:01 am

Re: Wątek Ankor

Postprzez tanzania » Nie Mar 06, 2011 8:32 pm

Zamow w CBDNA zestaw do pobrania krwi, wybierz sie do najblizszej pielegniarki by Ci pobrala krew i kurierem wyslij probke do Poznania.

Badania w kierunku koinfekcji przeprowadza rowniez IMW w Lublinie, krew mozna rowniez przeslac kurierem, ale takowy zestaw trzeba sobie zorganizowac samemu.

Co do kuriera, mozna skorzystac z uslug firmy TNT
http://www.tnt.com/express/pl_pl/site/h ... vices.html
Awatar użytkownika
tanzania
 
Posty: 88
Rejestracja: Czw Wrz 16, 2010 2:26 am

Re: Wątek Ankor

Postprzez ibipatria » Nie Mar 06, 2011 9:30 pm

hej ankor

ja robiłam badania na koinfekcje na ul. Brzeskiej 12 na Pradze ( dawny szpital kolejowy)
oto link:

http://nzozjk.pl/

badania drogie wiec przygotuj się na sporo kasy, ja za te podstawowe (pięć koinfekcji) zapłąciłam prawie 700 zł.

pobierają ci krew i wysyłają do poznania badź zabrza do dr. wielkoszyńskiego, wyniki chyba do 10 dni, jakoś tak.

buziale
Awatar użytkownika
ibipatria
 
Posty: 126
Rejestracja: Śro Maj 19, 2010 7:18 pm

Następna

Wróć do Co u nas?

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: axl oraz 0 gości