No tak, jak krzyknac to sie odezwaly
Dzieki Lula Lu, dzieki Greta i dzieki Ines.
Faktycznie mialam dola jak lej po...wulkanie

ale wiecie jak to jest, jak ma sie watpliwosci, albo jakies pytania, gdy cos Cie nurtuje i masz metlik w glowie a na dodatek zadnej poprawy to ma sie zal do wszystkich i wszystkiego. Przepraszam
Wiesz z ta kriokomora to sama nie wiem...cos mi mowi, ze to niezly pomysl ale w koncu nie jestem lekarzem. A jesli chodzi o mojego lekarza a mianowicie P.K. to sama nie wiem. Dzis bylam u niego...mowie, ze nie ma zadnej zmiany, ze moze to paskudzcwo sie uodpornilo bo wczesniej bralam doksycykline na pecherz, ze moze cos w zastrzykach zeby to ruszyc a pozniej mozna leczyc ale ze moze sie lepiej poczuje, ze Unidox uczula na slonce a ja tak kocham byc na sloncu, ze teraz to mnie to wszystko dobija bo zle sie czuje, wiec zupelnie inny tryb zycia, ze ubrac sie nawet nieraz nie moge a jesli juz to mnie to tyle kosztuje...,ze jeszcze jak bede musiala siedziec w cieniu obolala i blada to juz po mnie, ze ja tak nie wytrzymam psychicznie. A pan lekarz na to, ze jeszcze i tak sie lecze krotko, ze nie bedzie mi zmienial antybiotyku. A ja ze moze ten antybiotyk nie dziala bo to sie uodpornilo...a pan doktor mi na to, ze nie wie czy sie uodpornilo ale nie zmieni. I ze zastrzykow tez nie przepisze i czy jeszcze cos...? Ja ze tak, ze chce wiedziec czemu nie chce mi zmienic jesli nie ma pewnosci czy ten antybiotyk dziala a wszystko wsazuje na to, ze nie...pan doktor na to, ze moge zmienic lekarza. Tak wiec bylam u niego moze 4 min. Nie mial ochoty wyjasnic tylko powiedzial, ze nie zmieni i koniec i ze podpisalam zgode a jak mi sie nie podoba to moge isc gdzies indziej...
Zbierajac badania ktore zobaczyl (morfologia itd.) z zalu sie rozplakalam, ze niby lekarz... pytam sie o cos, potrzebuje porady a tu prosze...NIE ! ...dlaczego ? ...BO NIE, BO JESZCZE ZA KROTKO ! Moim zdaniem po trzech miesiacach powinno cos sie zmienic. Nie jestem pustym worem do ktorego mozna pchac smieci a jak sie zapelni to je wywalamy ! Jestem czlowiekiem, ktory ma prawo wiedziec...co i jak i dlaczego ?
No nic, w koncu jak juz sie nie odzywalam to powiedzial, ze poczeka na moje PCR z moczu i dalej zobaczymy ze moze zmieni mi antybiotyk. No wiec ...MOZE zmieni. Na temat zastrzykow...cisza. A czy ja tak wiele chce ? Chce sie leczyc...nawet placic za te zastrzyki czy co tam mi przepisze...kroplowki, niech bedzie to prywatnie...w nosie ale moze by mi troche sie polepszylo, wiedzialabym, ze nie lykam pozniej tych antybiotykow na darmo ! Ja dzis zrobilam jeszcze przy okazji panel na koinfekcje, chlamydie jeszcze raz i zobaczymy.
Takze nie mam wcale lepszego nastroju a wrecz czuje sie gorzej po tej wizycie. Zamiast podtrzymania na duchu to wrecz narzucenie myslenia ze leczenie musi trwac baaardzo dlugo, ze czego ja chce, ze ludzie sie lecza po pare lat ! I ja tez tak powinnam myslec. Jestem zalamana...I tak jak nic nie wiedzialam to i nic nie wiem dalej. Wogole cos mi tu sie nie podoba...no ale zobacze.
Jak bylam na Brzeskiej to byla przy mnie fajna dziewczyna(kobieta) blondynka, szczupla. Tez wyszla od P.K. i troche pogadalysmy, ale ja musiala jeszcze zostac bo jeszcze krew mialy mi pobierac i jeszcze nie zaplacilam itd. szkoda, ze razem nie wyszlysmy. Pogadalybysmy troche...a moze to ktoras z Was ??? Jesli tak to bardzo prosze niech sie ujawni...

Chetnie bym sie spotkala i pogadala co i jak z tym leczeniem. Co ona brala itd.
Ok. jak zwykle sie rozpisalam. A najblizszy inny lekarz to gdzie ? dopiero w Krakowie i Zabrzu ? !