ogólnie kiszka, kark sztywny i cholernie boli od trzech tygodni, zrobił mi się jakiś guzek pod pachą - może powiekszony węzeł chłonny? ide na usg, zobaczymy co wykarze. dzisiaj zrobiłam rtg odcinka szyjnego w związku z bólem karku.
zmniejszyłam dawkę roxy i nadal sie kiepawo czuję, źle na mnie działają, źle reaguję na ten rolicyn i biseptol - herx to chyba nie jest bo za długo trwa, tyle tygodni?
zestaw z zamurem i klabaxem i wireżytką było ok, zadnych skutków ubocznych a tu lżejszy zestaw i takie cuda wychodzą.....
łech.... jak długo jeszcze?!
cmoki

