przez ludka » Wto Sie 02, 2011 11:02 am
Witaj
Chlamydia i myko leczylam w Bytomiu przez miesiac czyli tam gdzie borelie.Mialam antybiotyki i moj maz tez.Czasami czuje sie gorzej,czasami lepiej,jak bedzie znowu bardzo zle to chyba znowu przelecze sie jakis czas.Mojego czasami troche pomecza klucia w stawach ale to tylko sporadycznie wiec doszedl do wniosku ze da sie z tym zyc,jemu wlasciwie nic innego sie nie dzieje.Tutaj w Niemczech gdzie bym nie poszla do lekarza to zawsze slysze ze chlamydie sie nie leczy dluzej jak 2 tyg. a przeciwciala jednak pozostaja.Dopoki nie jest aktywna to nie ma sensu sie truc,tak mowia,moze maja racje a z drugiej strony ja mam wytpliwosci.Ale ile mozna lykac te abx tak bezkarnie?Ja widze mase ludzi tutaj co nawet z borelioza przeleczona po miesiacu zyja dobrze juz pare lat i nic im nie dolega.Ja juz sama nie wiem kto tu ma racje my (ILADS) czy oni?Kupilam ksiazke o ziolach wiec moze sprobuje ziolami cos robic bo na abx juz mnie nie stac,zoladek daje popalic praktycznie non stop a grzybica tez jest dosc ladnie rozwinieta wiec sie poprostu boje.Antybiotyki sa bardzo potrzebne jak stan zdrowia jest zly bo mnie samej uratowaly ale 1,5 roku i potem pare razy z przerwami to mysle ze to narazie wystarczy...Mnie chyba zostaja ziola.