Załamany boreliozą

Czyli o tym, jak przebiega nasze leczenie Tutaj możecie spisywać swoje historie

Załamany boreliozą

Postprzez Martinez905 » Sob Sty 22, 2011 4:50 pm

Witam wszystkich
Mój problem jest taki że w czerwcu 2010 roku coś mnie ugryzło nie wiem co to było ale pojawił sie rumien na prawym udzie. Dostałem od doktor 1 tab doxy co 12 godz przez 6 tygodni. I niestety jakiś czas temu mam dziwne objwy skakanie mięsni bóle stawów oraz czasami nocne dretwienie rak lub nóg robiłem tes ellisa wyszło mi 39,20 IGG i 51,01. Nie wiem co mam robić jestem tym strasznie przerazony mam 25 lat byłem u zakaznika dał mi 300 mg unidoxu przez miesiąc ale poprawy po nie całym tygodniu nie widze. Prosze was wszystkich o jakieś rady bo jestem strasznie tym załamany czytając na internecie o paraliżach o nie uleczeniu tej choroby czuje sie bardzo z tym zle naprawde odechciewa mi sie żyć już :( prosze o pomoc jestem z podkarpacia i nie wiem co mam robić do tego rodzice nie pracuja mamy marny zasiłek a słyszałem że metoda ilads jest strasznie droga w leczeniu i co mam ja teraz zorbić nic tylko chyba skończyć ze sobą i oszczedzić rodzinie wielu smutnych chwil :(
Martinez905
 
Posty: 12
Rejestracja: Pią Sty 21, 2011 8:38 pm

Re: Załamany boreliozą

Postprzez ines108 » Sob Sty 22, 2011 6:18 pm

po pierwsze nie panikuj - tą chorobę da się leczyć.
po drugie nikt nie da ci rady co masz robić bo nikt z nas nie jest lekarzem - postaraj się trochę dowiedzieć, poczytać np tu :

topic147.html

topic52.html

Po przeczytaniu tych artykułów będziesz miał jakąś wiedzę aby podjąć decyzję co do leczenia, której nikt z nas za ciebie nie może podjąć. Od ugryzienia do diagnozy nie minęło tak wiele czasu a to dobrze rokuje.

Trzymam kciuki i cepło pozdrawiam.

I pisz co u ciebie słychać!
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Załamany boreliozą

Postprzez Martinez905 » Sob Sty 22, 2011 6:27 pm

ines108 czytałem wiele już o boreliozie i szczerze zdołowało mnie to bardziej jestem w kropce po prostu nie wiem co mam robić dalej skad wziąść fundusze na leczenie metoda ilads i dojazdy do lekarza nie wiem :( pisałem do doktora Tomasz Wielkoszyńskiego słyszałem że jest dobry ale nie odp nie wiem już nic biore niby od zakaznika unidox 300mg na dobe no ale czy to pomoże chyba nie bo ten antb. nie rozbija cyst czyli może wybić bakterie przez ten miesiąc a cyst nie wiec za pare lat lub miesięcy bedzie dalej to samo czyli borelioza w pełnym wydaniu prosze was o rade i wsparcie bo strasznie sie załamałem jeszcze reakcja u każdego że lekarz wie wszystko i jak mówił że przejdzie to napewno tak bedzie ale ja nie wiem :(:(:(
Martinez905
 
Posty: 12
Rejestracja: Pią Sty 21, 2011 8:38 pm

Re: Załamany boreliozą

Postprzez ines108 » Sob Sty 22, 2011 6:57 pm

Nie jestem ci w stanie pomóc finansowo i ta kwestia jest nie do obejścia, wszyscy mamy z nią problem :(
co do tego czy ci leczenie zakaźnika pomoże czy nie to nie wiadomo , są przypadki że pomaga ale żadko, skoro juz wiesz o ilads itd.. moge ci doradzić lekarza forumowego spróbuj napisać do dr. beaty z katowic ona jeszcze nie jest tak totalnie zawalona pacjentami
http://www.borelioza-leczenie.pl/
Jak powiesz lekarzowi że z kaską nie bardzo na pewno dobierze jak najtańsze ale ciągle skuteczne leki - może lekarz rodzinny będzie chcał pomóc i kontynuować takie leczenie ? Jest trochę możliwości - nie załamuj się teraz masz pogorszenie w związku z reakcją herxheimera z tąd też gorsze myśli bo i samopoczucie złe.
Napisz do niej jak najszybciej po krótce opisz objawy kiedy ukąszenie jakie leczenie od kiedy itd...
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Załamany boreliozą

Postprzez Martinez905 » Sob Sty 22, 2011 8:03 pm

dziękuje ines108 cały czas sie łudze że może mi pomoże te leczenie u zakaznika 300mg unidoxu to nie mała dawka i okres miesiąca w miare długi choć nie wiem może w czerwcu byłem leczony doxy małymi dawkami bo jedna tab co 12 godz 6 tygodni to zbyt mało i jeszcze to było lato wiec ten antyb chyba sie tak nie wchłaniał dobrze bo słońce i te sprawy nie wiem czy ma to znaczenie ale może ma. Moja borelka jeszcze chyba jest świeża bo dopiero prawie 7 miesiecy ma ,leczona była od razu na drugi dzień jak zobaczyłem rumień po kapieli tylko że małymi dawkami i było super przez 4 miesiące no i pojawiły sie lekkie bóle stawów skakanie mieśni od czasu do czasu bardzo krótkie no i czasami drętwienie kończyn wiec te objawy jeszcze nie są takie bardzo silne itp. jak myslicie? pisze do was kochani bo wiem że coś mi doradzicie i mnie zrozumiecie przy mojej słabej psychice to bardzo wiele dziękuje że chcecie mi odp na moje posty bardzo wam dziękuje naprawde
Martinez905
 
Posty: 12
Rejestracja: Pią Sty 21, 2011 8:38 pm

Re: Załamany boreliozą

Postprzez Jagoda » Sob Sty 22, 2011 9:47 pm

Hej nie łam się :) na pocieszenie dodam, że ja np. na rozpad cyst biorę tinidazol i on kosztuje tylko ok 2,50 za opakowanie, fakt, że są w nim tylko 4 tabletki, ale ja biorę co drugi dzień więc starcza na troche :) także z tymi kosztami nie jest tak źle
Awatar użytkownika
Jagoda
 
Posty: 148
Rejestracja: Śro Lis 10, 2010 6:28 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Załamany boreliozą

Postprzez Martinez905 » Sob Sty 22, 2011 10:13 pm

Dziękuje Jagutko czytałem twoje posty i jesteś podoban do mnie w sensie charakteru też panikuje strasznie i boje sie troche chodz moja wada to słaba psychika w sensie choroby jak twoje leczenie? jesteś po leczeniu? czy jeszcze nie
Martinez905
 
Posty: 12
Rejestracja: Pią Sty 21, 2011 8:38 pm

Re: Załamany boreliozą

Postprzez Jagoda » Sob Sty 22, 2011 11:03 pm

Lecze sie jeszcze ze 2 tygodnie chyba niecałe i koniec :) jestem bezobjawowa tak od końca grudnia a na pewno od początku stycznia :D (tfu tfu coby nie zapeszyć). Ciesze sie bo dla mnie borelka to było coś okropnego, przez jednego głupiego kleszcza tyle męki i złego samopoczucia, na szczęście chyba zaczęłam odpowiednio szybko sie leczyć i super !
Nie martw sie że nie widzisz jeszcze efektów u siebie, ja biorąc już leki czułam się źle jeszcze jakieś 3-3,5 tygodnia zanim objawy ustąpiły, to był po prostu herx - było chwile gorzej żeby mogło być lepiej
Awatar użytkownika
Jagoda
 
Posty: 148
Rejestracja: Śro Lis 10, 2010 6:28 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Załamany boreliozą

Postprzez ines108 » Sob Sty 22, 2011 11:12 pm

O Jagódko twój przypadek podbudowuje na duchu! Bardzo się cieszę że tylko 2 tygodnie ci zostało tej męczarni :)
Martinez napisz do dr. z katowic bo zanim ci odpowie, ew. znajdzie termin na wizytę, to ci się akurat skończy leczenie od zakaźnika i będziesz je mógł kontynuować , a jak już się zaczęło to lepiej nie przerywać leczenia i pamiętaj o diecie i probiotykach, ale skoro czytałeś to pewnie wiesz :)
Awatar użytkownika
ines108
 
Posty: 383
Rejestracja: Wto Paź 27, 2009 9:24 pm

Re: Załamany boreliozą

Postprzez Jagoda » Sob Sty 22, 2011 11:20 pm

Zdecydowanie dieta i probiotyki, bo potem się z grzyba nie wygrzebiesz.
Ja biorę tak:
rano antybiotyk
potem fluconazol na grzyba
potem hepatil na wątrobę
potem probiotyk i kwas mlekowy
potem znów antybiotyk

jak mnie boli głowa to boje sie apap wziąć bo tyle już prochów łykam :P
Awatar użytkownika
Jagoda
 
Posty: 148
Rejestracja: Śro Lis 10, 2010 6:28 pm
Miejscowość: Warszawa

Następna

Wróć do Co u nas?

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości